Reklama

Energetyczny test nowego premiera

Budowa bloku węglowego w Ostrołęce to ważny sprawdzian dla nowego premiera RP. Nie od dziś wiadomo, że Mateusz Morawiecki nie kocha węgla.
Energetyczny test nowego premiera

Foto: Bloomberg

Co prawda w exposé podtrzymał kurs, że na węglu energetyka stoi i stać będzie – bo elektorat tego dnia tych słów oczekiwał. Jednak jak na byłego bankiera przystało, zbyt dobrze zna z Excela opłacalność tego typu inwestycji, aby podać w wątpliwość jej realizację. Stąd coraz trudniej znaleźć na to finansowanie, o czym piszemy w „Rzeczpospolitej".

Bloki węglowe w Polsce nie grzeją na „pełen zycher", bo mają konkurencję w postaci odnawialnych źródeł energii. Co prawda z każdym miesiącem ta konkurencja słabnie, ale zawodowa energetyka potrzebuje wsparcia, by poprawić rentowność. To wsparcie zapewnione zostanie z rynku mocy, który ostatnio uchwalili posłowie. Czyli każdy Polak dopłaci do tego, by elektrownie mogły zarabiać. Dodatkowo utrzymanie bloków węglowych będzie droższe ze względu na klimatyczne wymogi UE. Z jednej strony są to uprawnienia do emisji dwutlenku węgla – i koszty te będą rosły, bo Unia stawia coraz ambitniejsze cele, a sprawa druga to inwestycje w wychwytywanie szkodliwych związków, czego też Bruksela od nas wymaga.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama