O lnianych opatrunkach nazywanych w środowisku medycznym odkryciem na światową skalę „Rz” pisała po raz pierwszy w ubiegłym roku. Pozwalają one leczyć rany, z którymi chorzy bezskutecznie zmagali się nawet po kilkanaście lat. Choć przynoszą pozytywne efekty tylko w leczeniu niektórych rodzajów ran (pochodzenia dermatologicznego, hematologicznego i nowotworowego), to z szacunków Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran wynika, że ten problem dotyka ok. 100 tys. osób w Polsce.
Wszystko zaczęło się dziesięć lat temu, gdy prof. Jan Szopa-Skórkowski z Instytutu Biochemii i Biologii Molekularnej Uniwersytetu Wrocławskiego zajął się leczniczymi właściwościami genetycznie modyfikowanego lnu. Jesienią 2008 r. lekarze z wrocławskiego Wojskowego Szpitala Klinicznego przeprowadzili pierwsze badania kliniczne nad działaniem opatrunków.