Odebranie osobom niezaszczepionym na COVID-19 prawa do korzystania z środków transportu publicznego, na terenie obszaru metropolitalnego Manili, wywołało protesty organizacji broniących praw człowieka i związków zawodowych. 

Na Filipinach szerzy się obecnie wariant Omikron koronawirusa SARS-CoV-2 - w sobotę w kraju wykryto rekordową liczbę, ponad 39 tys. zakażeń w ciągu doby (przed świętami Bożego Narodzenia liczba zakażeń wynosiła mniej niż tysiąc dziennie).

Teraz Departament Transportu Filipin zdecydował się na wprowadzenie zasady "nie szczepisz się, nie jedziesz" (ang. no vax, no ride), zgodnie z którą osoby, które nie są w pełni zaszczepione, nie będą mogły korzystać z taksówek, autobusów, promów i samolotów lecących do i z obszaru metropolitalnego Manili (wyjątek będzie czyniony dla osób, które nie mogą zaszczepić się na COVID-19 z przyczyn medycznych). Obostrzenia takie będą obowiązywać co najmniej do końca stycznia.

Czytaj więcej

Koronawirus. Filipiny zamkną granice również dla swoich obywateli

Przeciwko nowej regulacji protestuje m.in. filipiński oddział Amnesty International.

- Rzeczywiście są uzasadnione powody, by zmierzać do zaszczepienia tak wielu osób, jak to możliwe. Jednak powody te nie powinny być przesłanką do odbierania ludziom swobody poruszania się - mówi Butch Olano z AI. Zdaniem ekspertów zakaz korzystania ze środków transportu publicznego przez osoby niezaszczepione może zostać podważony przed Sądem Najwyższym. 

52 858

Tylu chorych na COVID-19 zmarło na Filipinach od początku epidemii

Departament Transportu uzasadnia wprowadzenie nowej regulacji troską o zdrowie publiczne oraz obawami o to, by system transportu publicznego nie został sparaliżowany przez falę zakażeń pracowników.

Na Filipinach w pełni zaszczepionych jest ponad 54 z 109 mln obywateli kraju. Od początku epidemii na Filipinach wykryto 3,1 mln zakażeń, zmarło 52 858 chorych na COVID-19.