Sąd Wyższy Katalonii (TSJC) zatwierdził obostrzenia, które w walce z narastająca falą zakażeń opracował lokalny rząd, Generalitat.

Od dziś od północy przez kolejnych 14 dni w godzinach 1.00-6.00 będzie obowiązywać godzina policyjna. Rząd zakładał, że zostanie wprowadzona, jeśli tygodniowa średnia zakażeń przekroczy 250 na 100 tys. mieszkańców.

Zamknięte będą również nocne kluby i dyskoteki.

Czytaj więcej

Premier Hiszpanii: Nie martwcie się, rodziny będą mogły świętować

W sklepach, klubach sportowych, kościołach czy placówkach kulturalnych wprowadzony zostaje limit 70 proc. dostępnych miejsc, a w restauracjach i lokalach gastronomicznych jest on zmniejszony do 50 procent.

Pracownikom urzędów publicznych zleca się pracę zdalną.

Zgromadzenia, w tym rodzinne spotkania świąteczne, ograniczone zostały do 10 osób.

Władze Katalonii zdecydowały się na ten ruch ze względu na bardzo wysoką liczbę zakażeń Omikronem - hiszpańska prasa nazywa ją wręcz "eksplozją", bo wśród 5 tys. nowych infekcji dziennie Omikron odpowiada już za 50 procent.

W katalońskich szpitalach przebywa obecnie 1344 pacjentów, wśród nich stan 356 jest ciężki. Te ostatnie dane są niepokojące, ponieważ oznaczają wykorzystanie już w 30 proc. wszystkich OIOM-ów w regionie.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Poprzednio wprowadzona godzina policyjna została zniesiona 20 sierpnia.