Rząd Łotwy podjął decyzję ws. lockdownu, by zahamować falę zakażeń koronawriusem SARS-CoV-2 w kraju, który należy do najmniej wyszczepionych przeciw COVID-19 w UE.

- Nasz system ochrony zdrowia jest zagrożony... Jedynym wyjściem z tego kryzysu są szczepienia - mówił premier Krisjanis Karins po nadzwyczajnym posiedzeniu rządu. Według premiera wzrost liczby hospitalizacji chorych na COVID-19 to efekt zbyt niskiego poziomu wyszczepienia Łotyszy.

54 proc.

Tylu dorosłych obywateli Łotwy jest w pełni zaszczepionych przeciw COVID-19

Jak dotąd na Łotwie w pełni zaszczepiło się przeciw COVID-19 54 proc. dorosłych obywateli kraju. W całej UE odsetek zaszczepionych przeciw COVID-19 dorosłych wynosi 74 proc.

Premier ogłaszając lockdown przeprosił tych Łotyszy, którzy się zaszczepili, a mimo to zostaną teraz na równi z niezaszczepionymi objęci lockdownem.

Przez miesiąc na Łotwie zamknięte będą sklepy, restauracje i szkoły. Od 20 do 5 rano obowiązywać będzie godzina policyjna. Praca stacjonarna będzie możliwa tylko w branżach uznawanych za kluczowe. 

W związku z obciążeniem szpitali napływem chorych na COVID-19 na Łotwie odwołano większość zaplanowanych operacji

Łotewskie media informują, że w jednym z dwóch największych szpitali w Rydze łóżka dla chorych na COVID-19 ustawiane są w przedsionku, ze względu na gwałtowny napływ zakażonych do placówki. W ciągu ostatniego tygodnia liczba zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 wzrosła o 49 proc. W związku z obciążeniem szpitali napływem chorych na COVID-19 na Łotwie odwołano większość zaplanowanych operacji.

W ubiegłym tygodniu zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 wykryto u prezydenta Łotwy, Egilsa Levitsa.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ