Z badań naukowców wynika, że zerkanie na smartfon zamiast na nadgarstek może mieć wpływ na nasz wewnętrzny zegar. Ustalenia psychologów przytacza portal „The Economic Times”.
Czas obiektywny a czas subiektywny
Psychologia od dawna bada pojęcie tzw. wewnętrznego zegara – mechanizmu, dzięki któremu umysł przetwarza i szacuje upływający czas. Ludzki mózg nie działa jak szwajcarski zegarek. Badania psychologów takich jak William J. Matthews i Warren H. Meck potwierdzają, że kluczową rolę odgrywają tu percepcja, pamięć oraz uwaga.
To dlatego czekanie na ważny telefon sprawia, że pięć minut potrafi ciągnąć się niemiłosiernie długo, podczas gdy ta sama chwila mija w mgnieniu oka, gdy pochłonie nas ciekawa rozmowa. Fizyczny czas nie zmienia się – różni się jedynie sposób, w jaki przetwarza go nasz mózg.
Czytaj więcej
Pakowanie się przed podróżą często wiąże się z poszukiwaniem sprytnych rozwiązań ułatwiających życie. Coraz większą popularnością cieszy się prosty...
Zegarek a telefon: Dwa różne światy uwagi
Obszerny przegląd badań przygotowany przez psychologów Richarda A. Blocka i Ronalda P. Grubera sugeruje, że różnica tkwi głównie w bodźcach, jakie towarzyszą sprawdzeniu godziny:
- Zegarek na ręku ma jedno, konkretne zadanie – dostarcza wyłącznie czystego sygnału czasowego. Rzut oka na nadgarstek pozwala uzyskać informację natychmiast, bez rozpraszania uwagi.
- Smartfon działa zupełnie inaczej - wybudzając ekran telefonu, automatycznie wkraczamy w środowisko pełne powiadomień, wiadomości, e-maili i ikonek aplikacji.
Z tego powodu proste sprawdzenie godziny powoduje często tzw. przeskok uwagi. Zamiast uzyskać tylko informację o czasie, nasz mózg natychmiast napotyka konkurencyjne bodźce. Pierwotny cel, jakim jest dowiedzenie się, która jest godzina, ginie w gąszczu cyfrowych rozpraszaczy.
Czytaj więcej
Już od 90 do 120 minut treningu siłowego tygodniowo może zmniejszyć ryzyko przedwczesnej śmierci – wynika z wieloletnich badań amerykańskich naukow...
Jak sprawdzanie telefonu zmienia naszą świadomość czasu?
Osoba nosząca zegarek ma stały, nieprzerwany dostęp do informacji o upływającym czasie. Z kolei użytkownik smartfona sprawdza godzinę epizodycznie. Te momenty stają się punktami orientacyjnymi w pamięci, a sama świadomość upływającego czasu zostaje pocięta na fragmenty powiązane z nawykowym sięganiem do kieszeni.
Psychologowie podkreślają jednak, że nie oznacza to od razu dyskwalifikacji smartfonów. Nie ma dowodów na to, że osoby rezygnujące z tradycyjnych zegarków są mniej punktualne czy mniej zorganizowane. Różnica jest bardziej subtelna – zmienia się sam sygnał czasowy i otaczający go kontekst poznawczy.
Czytaj więcej
Najnowsze badania naukowe wskazują, że mózg może regenerować się lepiej, niż dotychczas sądzono. Eksperyment na myszach pokazał, że po chorobach lu...
Czy warto wrócić do klasycznego zegarka?
Sięganie po telefon w celu sprawdzenia godziny to często automatyczna reakcja – silny nawyk oparty na schemacie „sygnał–reakcja” (sięgnięcie po ekran). Naukowcy radzą, by zwrócić uwagę na codzienną rutynę. Jeśli zauważymy, że niemal każde sprawdzenie godziny na smartfonie kończy się scrollowaniem mediów społecznościowych, wiadomości i aplikacji, tradycyjny zegarek na nadgarstku może okazać się prostym, ale skutecznym narzędziem do odzyskania kontroli nad czasem i uwagą.