• Tak wynika z najnowszych danych Związku Banków Polskich i AMRON. – W I kwartale 2011 roku w prawie wszystkich badanych miastach odnotowaliśmy spadki cen metra kwadratowego mieszkania. Największe – w Warszawie i miastach aglomeracji katowickiej, najniższe – w Krakowie – podają analitycy AMRON. Wzrost średniej ceny metra kwadratowego mieszkań notowali jedynie w Gdańsku.

• Jeśli chodzi wysokość średniej stawki transakcyjnej za mkw., nadal najdrożej jest w Warszawie – 7982 zł za mkw. Tyle trzeba było tu zapłacić w I kw. br. Najtaniej jest w aglomeracji katowickiej — 3348 zł za mkw.

• Jeśli chodzi o całkowite średnie ceny transakcyjne lokali, znów w Warszawie kupowano najdrożej — przeciętna cena całkowita mieszkania na koniec I kwartału 2011 r. wyniosła 464 636 zł. Najniższe ceny całkowite analitycy AMRON zaobserwowali w aglomeracji katowickiej, w Białymstoku i Łodzi.

• – Spadki cen nie są może wielkie, ale następują co kwartał, więc pokazują trend na rynku mieszkań — komentuje Katarzyna Lubaś, analityk z AMRON. Jacek Furga, przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Związku Banków Polskich, wiceprezes zarządu Centrum Prawa Bankowego i Informacji, mówi, że średni spadek cen transakcyjnych mieszkań — i nowych, i używanych — możemy określić w przedziale 50-100 zł za mkw., kwartał do kwartału.

– Deweloperzy są tak aktywni, że mamy do czynienia z nadwyżką podaży nad popytem na rynku pierwotnym, dlatego na razie nie grozi nam wzrost cen mieszkań — uważa Jacek Furga.

• Chętniej, w stosunku do sytuacji sprzed roku, sięgamy po kredyty hipoteczne. – W I kwartale 2011 roku odnotowaliśmy nieznaczne wzrosty wartości i liczby udzielanych kredytów względem IV kwartału 2010 roku, aczkolwiek w porównaniu do I kwartału 2010 roku, te wzrosty były bardzo wysokie. Oceniamy te wyniki bardzo pozytywne, tym bardziej, że przerwany został trend spadkowy obserwowany w ostatnich miesiącach. Prognozujemy wynik akcji kredytowej na rok 2011 na poziomie wyższym niż ten osiągnięty w roku 2010, a z pewnością nie przekraczającym jednak poziomu 60 miliardów złotych — uważa Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.

Dodaje jednak, że w najbliższym czasie można się spodziewać wzrostu ceny kredytów. Niektóre banki nie są już w stanie bardziej obniżyć marż, a stopy rynkowe raczej spadać nie będą. – O ile zatem można liczyć na dalsze stopniowe obniżki cen mieszkań, o tyle kredyty mogą stać się trudniej dostępne i kosztowniejsze — uważa Katarzyna Lubaś.