Sąd Apelacyjny w Katowicach oddalił powództwo właścicielki mieszkania oraz najemczyni lokalu użytkowego w kamienicy (sygnatura akt V ACa 96/13).
Domagała się ona zasądzenia na jej rzecz solidarnie od gminy oraz spółki administrującej kamienicą 205 tys. zł tytułem odszkodowania za utracone lokale.
20 września 2009 r. doszło do katastrofy budowlanej, w wyniku której nastąpiło zawalenie się sąsiedniej kamienicy, co naruszyło konstrukcję tej, w której mieszkała powódka. Obie kamienice stanowiły własność gminy i były administrowane przez pozwaną spółkę. Kamienica, w której powódka posiadała mieszkanie i lokal użytkowy zostały wyburzone.
Gmina wniosła o oddalenie powództwa. Jej zdaniem przyczyną rozebrania kamienicy pochodzącej z 1890 roku był jej zły stan techniczny ujawniony w 2006 roku. Właścicielka mieszkania wiedziała o tym, co nie przeszkadzało jej wykupić lokal.
Nie zgłaszała też żadnych zastrzeżeń do zarządu wykonywanego przez spółkę. Natomiast umowa najmu lokalu użytkowego została jej wypowiedziana jeszcze przed katastrofą budowlaną.
Wyrokiem z 8 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił powództwo. Właścicielka odwoła się od tego wyroku i przegrała. Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 14 maja 2013 uznał bowiem jej apelację za nieuzasadnioną.
Sąd ustalił, że stan budynku już w 2001 r. był zły, gdyż pękały zamarznięte instalacje, woda zalewała mury i piwnice, krótko po tym zapadła się podłoga na klatce schodowej. Ponadto w budynku zamieszkiwali dzicy lokatorzy oraz osoby wyeksmitowane z innych mieszkań, które nie dbały o budynek i otoczenie.
Pomimo to powódka zdecydowała się na nabycie mieszkania i udziału w nieruchomości, od tego czasu zaś stała się wraz z gminą współwłaścicielem nieruchomości.
Sąd przytoczył opinię rzeczoznawcy z 2006 roku, że ratowanie budynku było możliwe, ale koszty z tego tytułu przewyższałyby wartość budynku.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie można też zarządzającej spółce postawić zarzutu niewłaściwego zabezpieczenia budynku przed wejściem do niego osób nieuprawnionych i przed dewastacją, gdyż sposób tego zabezpieczenia był wystarczający.
Z tych przyczyn pozwanym nie można przypisać winy za doprowadzenie do konieczności wyburzenia budynku i tym samym utraty przez powódkę posiadanego w nim mieszkania.