Reklama

Sąd: reklama do demontażu, bo nie jest siatką zabezpieczającą na czas remontu elewacji

Spółka nie przekonała sądu, że baner na wieżowcu jest siatką zabezpieczającą na czas remontu elewacji, a nie zamontowaną nielegalnie reklamą wielkoformatową.

Publikacja: 10.12.2014 07:40

Sąd: reklama do demontażu, bo nie jest siatką zabezpieczającą na czas remontu elewacji

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Na odwołaniach i skargach firma zyskała jednak to, co dla agencji reklamowych najważniejsze: czas.

Stolica i inne duże miasta usiłują się uporać z wszechobecnymi banerami. Idzie to jednak opornie, gdyż agencje reklamowe wykorzystują wszelkie sposoby omijania prawa.

Zgodnie z art. 29 ust. 6 prawa budowlanego do zainstalowania urządzeń reklamowych wystarczy zezwolenie. Spółka Braughman Group Media wystąpiła o nie dla banera reklamowego w formie winylowej siatki zabezpieczającej z nadrukiem reklamowym, zainstalowanej na czas remontu elewacji budynku przy al. Waszyngtona w Warszawie.

Prezydent m.st. Warszawy wniósł sprzeciw. Budynek, którego dotyczyło zgłoszenie, to 13-piętrowy wieżowiec z lat 60. ubiegłego wieku, uznawany wtedy za jedno z osiągnięć architektury warszawskiej. Nie jest wpisany do rejestru zabytków, ale znajduje się w obszarze układu urbanistycznego Saskiej Kępy, objętego od 1979 r. ochroną konserwatorską. Do zamontowania reklamy na takim obszarze trzeba mieć pozwolenie na budowę poprzedzone pozwoleniem konserwatorskim. Wynika to z przepisów prawa budowlanego oraz z ustawy o ochronie zabytków.

Jednak jeszcze przed upływem 30 dni, które prezydent m.st. Warszawy ma na wyrażenie sprzeciwu, reklama została zainstalowana na budynku. Pretekstem okazał się remont elewacji.

Reklama
Reklama

Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nakazał więc spółce demontaż samowolnie zainstalowanej reklamy, a mazowiecki wojewódzki inspektor budowlany potwierdził ten nakaz. Obaj uznali, że reklama nie może być zalegalizowana, gdyż budynek znajduje się w granicach chronionego układu urbanistycznego Saskiej Kępy. Lokalizowania tu reklam zabrania także miejscowy plan zagospodarowania. Dopuszcza on reklamy tylko poza chronioną strefą urbanistyczną.

Wojewódzki Sąd Administracyjny, do którego spółka zaskarżyła decyzje nadzoru budowlanego, stwierdził, że wspomniany baner nie jest żadną siatką zabezpieczającą elewację, lecz samowolą budowlaną. Organy prawidłowo wszczęły postępowanie w sprawie nielegalnego zamontowania reklamy i zakończyły je nakazem jej demontażu – orzekł sąd, oddalając skargę.

W skardze kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego spółka powtórzyła swoje argumenty przeciwko: nakazowi rozbiórki siatki zabezpieczającej, która miała być zainstalowana tylko na czas remontu, nieprawidłowej interpretacji planu, przyjęciu, że roboty na elewacji budynku wymagają pozwolenia konserwatora zabytków.

NSA jednak nie przekonała. Nie ulega wątpliwości, że była to samowola budowlana, a siatka z nadrukiem jest nośnikiem treści reklamowych – stwierdził NSA, oddalając skargę kasacyjną. Do montażu banera przystąpiono przed upływem 30 dni na zgłoszenie sprzeciwu, a postępowanie legalizacyjne okazało się niemożliwe ze względu na zapisy planu.

sygnatura akt: II OSK 1240/13

Sądy i trybunały
On orzeka w NSA, ona w SN. Polskie prawo zabrania im ślubu
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
W sądzie i w urzędzie
Ryba weźmie bez papieru. Noworoczna rewolucja dla wędkarzy
Prawo w Polsce
Refundacja środków z Funduszu Sprawiedliwości. Żurek chce wyjść z impasu
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
W sądzie i w urzędzie
Rząd przyjął projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku. Co zawiera?
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama