Reklama
Rozwiń
Reklama

Ile dziś zarobisz na wynajmie

Przeciętna rentowność inwestycji w mieszkanie na wynajem to ok. 4,31 proc. w skali roku. Gdzie zarobisz najwięcej?

Publikacja: 29.04.2015 12:25

Warszawa - widok z okien mieszkania na Pradze-Północ

Warszawa - widok z okien mieszkania na Pradze-Północ

Foto: Metrohouse

- Oczekiwana rentowność inwestycji w mieszkanie na wynajem nadal utrzymuje się na atrakcyjnym poziomie. Według najnowszych danych największy potencjał ma zakup nieruchomości w Gdańsku, Warszawie i Wrocławiu - podaje Marcin Krasoń, analityk Home Brokera, który razem z portalem Domiporta.pl sprawdził, ile można zarobić na rynku wynajmu.

Gdańsk na celowniku inwestora

Z danych serwisu Domiporta.pl oraz Home Brokera wynika, że w największych miastach nadal można kupić mieszkanie na wynajem, które będzie generować atrakcyjną stopę zwrotu. - Przeciętna oczekiwana rentowność takiej inwestycji w ujęciu netto wynosi dla siedmiu badanych rynków 4,31 proc. w skali roku. Oczywiście w poszczególnych miastach mediana stawek jest zróżnicowana - zwraca uwagę Maciej Górka, analityk portalu Domiporta.pl.

Dodaje, że trzeba też pamiętać o tym, że każdą inwestycję musimy analizować inaczej. - Pod uwagę powinniśmy wziąć cenę mieszkania, pieniądze wydane na jego urządzenie i wyposażenie, a także czas potrzebny na znalezienie najemców - radzi Maciej Górka.

Z analiz Domiporta.pl oraz Home Brokera wynika, że najbardziej zyskowna jest inwestycja w mieszkanie na wynajem w Gdańsku, gdzie po uwzględnieniu wszystkich kosztów można liczyć przeciętnie na nieco ponad 5 proc. w skali roku.

- To jedyne z badanych miast, gdzie oczekiwana rentowność najmu netto przekracza 5 proc. rocznie. Za mkw. mieszkania w Gdańsku trzeba zapłacić 4993 zł (mediana cen pochodząca z transakcji dokonanych przez klientów Home Brokera i Open Finance), a za wynajęcie mkw. można dostać 32,3 zł - podaje Maciej Górka.

Reklama
Reklama

Marcin Krasoń zauważa, że ceny mieszkań w  Gdańsku są bardzo zróżnicowane. - Lokale o wysokim standardzie w najlepszych lokalizacjach - blisko morza i w okolicy Starówki - kosztują często ponad 10 tys. zł za mkw., podczas gdy starsze nieruchomości w mniej prestiżowych dzielnicach są wyceniane poniżej 3 tys. za mkw. - dodaje.

Podobne różnice widać na rynku wynajmu. - Biorąc pod uwagę średnie ceny i przeciętne stawki najmu, wnioski są jednak optymistyczne. Inwestycja w mieszkanie na wynajem w Gdańsku rokuje całkiem dobrze - zauważają eksperci.

Stabilny stołeczny rynek

Tego samego, jak podkreśla Maciej Górka, nie da się powiedzieć o Gdyni. - W tym mieście oczekiwana rentowność najmu wynosi 4,1 proc. netto w skali roku. Ceny zakupu mieszkań w Gdyni są o 6 proc. niższe od tych w Gdańsku, podczas gdy stawki najmu - aż o 19 proc. Stąd taka dysproporcja pomiędzy sąsiadującymi miastami - tłumaczy analityk z portalu Domiporta.pl.

Marcin Krasoń dodaje, że wysoko na liście miast z największą oczekiwaną rentownością najmu jest niezmiennie Warszawa. - To największy i najbardziej stabilny rynek nieruchomości w kraju. Historyczne dane pokazują, że przez ostatnie dwa lata różnica pomiędzy najwyższą a najniższą rentownością najmu w Warszawie nie przekracza 0,5 pkt proc., a w niektórych innych ośrodkach - np. Gdańsku i Wrocławiu - jest to ponad 1 pkt proc. - zwraca uwagę Marcin Krasoń. - Obecne ceny mkw. kupowanego mieszkania - 7233 zł - i stawki najmu - 44,3 zł - sprawiają, że w stolicy można liczyć na zwrot z inwestycji na poziomie przekraczającym 4,7 proc. netto w skali roku - szacuje analityk.

Gorzej w Poznaniu

Z analiz wynika, że wśród badanych siedmiu miast najniższe zyski zapowiadają się w Poznaniu (3,51 proc.) i Krakowie (3,93 proc.). - To dwa miasta, w których oczekiwana rentowność najmu netto jest niższa niż 4 proc. w skali roku. Warto jednak zwrócić uwagę, że na tle innych sposobów lokowania pieniędzy uważanych za bezpieczne, zakup mieszkania rokuje bardzo dobrze - zastrzega Maciej Górka. - W dzisiejszych warunkach rynkowych zakładając lokatę na większą kwotę (np. 100 tys. zł) na rok nie sposób liczyć na więcej niż 2,2-2,3 proc. netto. Z tej perspektywy nawet najmniej rentowny Poznań wygląda atrakcyjnie - podkreśla analityk.

A Marcin Krasoń dopowiada, że wyższe niż na lokatach i obligacjach zyski wiążą się z ryzykiem, bo nie każdy zarobi tyle, co średnia rynkowa lub więcej. - Inwestując na rynku nieruchomości trzeba pamiętać o większym zaangażowaniu. Założenie lokaty zajmuje kilka minut przed komputerem. Zakup mieszkania wymaga znacznie więcej czasu, a przecież nieruchomość trzeba jeszcze przygotować do wynajmu, nie mówiąc już o szukaniu chętnych - tłumaczy analityk Home Brokera. - Gdy poszukiwania nie przyniosą szybkiego efektu, rentowność z inwestycji zacznie spadać - przestrzega analityk.

Reklama
Reklama

Przyznaje jednocześnie, że na rynku nieruchomości można zarobić znacznie więcej, a w długiej perspektywie można jeszcze liczyć na wzrost wartości mieszkania.

Chętnych przybywa

- Obliczenia dotyczące rentowności inwestycji w mieszkanie na wynajem opierają się na medianach cen transakcyjnych i ofert najmu. To oznacza, że wśród inwestorów będą osoby, które zarobią więcej i takie, których zysk będzie niższy - potwierdza Maciej Górka. - Rentowność inwestycji w mieszkanie na wynajem zależy zarówno od samego mieszkania, jak i inwestora. Wszak znalezienie najemcy i wybór odpowiedniej osoby to niełatwa sztuka, a efekty tych działań bezpośrednio przekładają się na opłacalność całej operacji. Także ceny zakupu i stawki najmu będą się mocno różnić w danym mieście w zależności od standardu nieruchomości oraz jej lokalizacji. W przypadku lokat bankowych z góry wiemy kiedy lokata się zakończy i jaki przyniesie zysk - dodaje.

Z analizy ofert na portalu Domiporta.pl wynika, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy liczba ogłoszeń najmu w siedmiu badanych miastach spadła o 36 proc. Dotyczy to mieszkań z najbardziej popularnych segmentów, czyli , jedno-, dwu- i trzypokojowych. – Najbardziej zmniejszyła się oferta kawalerek, których podaż w Warszawie, Gdyni i Poznaniu spadła o ok. 39 proc. – mówi Maciej Górka. - Mimo mniejszej podaży analitycy Domiporty nie zanotowali spadku zainteresowania tego rodzaju mieszkaniami. O kawalerki wciąż pyta ok. 12 proc. poszukujących nieruchomości.

– Trend spadkowy widać także w najbardziej popularnym segmencie mieszkań do wynajęcia, czyli na rynku lokali dwupokojowych. Tu największe straty zaliczyły Gdańsk, Gdynia i Poznań, w których podaż zmalała o jedną trzecią – zauważa Maciej Górka. - Spadkowego trendu w Poznaniu nie uratowało wprowadzenie na rynek najmu kilkudziesięciu mieszkań w ramach Funduszu Mieszkań na Wynajem realizowanego przez BGK.

- Dane popytowe pokazują, że rośnie zainteresowanie wynajmem. W ciągu 12 miesięcy liczba pytań zwiększyła się o ok. 14 proc. Można postawić tezę, że rośnie popularność najmu, bo Polski rynek wszedł w fazę, którą 20 lat temu przeszły kraje zachodnie - komentuje Marcin Krasoń. - To dobra informacja dla inwestorów, bo potencjał rynku najmu w Polsce jest duży. Według Eurostatu w Polsce tylko 4 proc. osób wynajmuje mieszkania na zasadach rynkowych. W porównaniu do krajów starej Unii to bardzo niewiele. W Holandii, Danii i Niemczech odsetek ten wynosi 30-40 proc., a w Szwajcarii ponad 50 proc.

Jak liczona jest rentowność najmu? Oczekiwana rentowność z inwestycji w mieszkanie na wynajem jest liczona na podstawie cen transakcyjnych mieszkań (z transakcji dokonanych przez klientów Home Broker i Open Finance) oraz ofert na wynajem zamieszczonych na stronach portalu Domiporta.pl. Stawki ofertowe najmu zostały obniżone o 5 proc. W wyliczeniach uwzględniono dane z siedmiu rynków nieruchomości: Gdańska, Gdyni, Krakowa, Łodzi, Poznania, Warszawy i Wrocławia. Pod uwagę wzięto medianę, która urealnia dane, zmniejszając wagę ofert znacząco odstających od przeciętnych. Rentowność netto uwzględnia 10,5-miesięczny okres wynajmu mieszkania, 5  zł za metr miesięcznego czynszu dla administracji płaconego przez właściciela (6 zł w Krakowie i Wrocławiu oraz 7  zł w Warszawie) oraz podatek ryczałtowy od przychodów z wynajmu w wysokości 8,5 proc.) Źródło: Home Broker i Domiporta.pl

Nieruchomości
Prezes Develii: w dużych miastach popyt na mieszkania będzie silny co najmniej 10-15 lat
Nieruchomości
Śląsk przyciąga biznes. Są tu wielcy gracze
Nieruchomości
Bogaci Polscy inwestują coraz więcej w nieruchomości komercyjne. Ale to za mało
Nieruchomości
Rynek mieszkań coraz bardziej posegmentowany. Walka na ceny
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama