We wrześniu liczba wnioskujących o kredyt mieszkaniowy była większa o 9,7 proc. niż rok wcześniej i o 10,1 proc. więcej niż w sierpniu – podało Biuro Informacji Kredytowej. Wartość zapytań o pożyczki była większa rok do roku o 17,2 proc. (ta wartość to Indeks Popytu na Kredyty Mieszkaniowe BIK). Począwszy od danych za lipiec BIK stosuje nową metodologię i nie podaje już liczby złożonych wniosków. Przypomnijmy, że w sierpniu zanotowano 14-proc. spadek liczby wnioskujących osób wobec lipca.
We wrześniu średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego wyniosła 522,4 tys. zł, o 6,9 proc. więcej rok do roku i o 0,6 proc. mniej wobec sierpnia (i mniej niż w rekordowym lipcu – 538,5 tys. zł).
Czytaj więcej
Chętnych na mieszkania jest więcej. Na rynku pierwotnym wzięcie mają te gotowe. Na wtórnym wzrosło zainteresowanie lokalami do 40 mkw. W co 20 tran...
Około jedna trzecia popytu na kredyty mieszkaniowe to refinansowanie
– Zgodnie z obserwacjami i zapowiedziami w poprzednich komentarzach, w kolejnych miesiącach należy oczekiwać stopniowego spowolnienia wzrostu liczby osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy. Zjawisko to będzie w dużej mierze efektem wysokiej bazy statystycznej, ponieważ bieżące wyniki są porównywane z analogicznymi miesiącami 2025 r., kiedy nastąpiło już wyraźne ożywienie popytu na finansowanie mieszkaniowe. W rezultacie czynnik ten będzie oddziaływał również na poziom odczytów samego Indeksu, wpływając na stopniowe wyhamowanie jego rocznej dynamiki. Nadal utrzymuje się wysokie zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi, co potwierdza niemal 10-procentowy wzrost liczby osób ubiegających się o kredyt mieszkaniowy we wrześniu br. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku – skomentował Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK. – Warto podkreślić, że obserwowany popyt nie jest wyłącznie efektem planowanych zakupów nieruchomości na rynku pierwotnym i wtórnym. Istotnym czynnikiem wspierającym aktywność kredytobiorców pozostają także decyzje dotyczące refinansowania wcześniej zaciągniętych zobowiązań hipotecznych. W warunkach zmieniającego się otoczenia stóp procentowych oraz rosnącej konkurencji między bankami, część klientów aktywnie poszukuje możliwości optymalizacji kosztów obsługi zadłużenia, co dodatkowo zwiększa liczbę składanych wniosków kredytowych. W efekcie, mimo spodziewanego osłabienia dynamiki wskaźników wynikającego głównie z efektów statystycznych, fundamenty popytu na finansowanie mieszkaniowe pozostają relatywnie silne, a aktywność potencjalnych kredytobiorców utrzymuje się na poziomie istotnie wyższym niż przed rokiem – dodał.
Według szacunków BIK, refinansowanie kredytów zaciągniętych w okresie wyższych stóp procentowych odpowiada za prawie jedną trzecią nowej akcji kredytowej.
Czytaj więcej
Po lipcowym rekordzie, w sierpniu wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych lekko się skurczyła, niemniej padł rekord średniej kwoty zaciągniętej...
Większa zdolność kredytowa nie oznacza, że zakup mieszkania jest łatwiejszy
W sierpniu banki i SKOK-i sprzedały kredyty o wartości 13,54 mld zł – o 8,2 proc. mniej niż w rekordowym lipcu. Niemniej od marca wartość udzielanych pożyczek utrzymuje się na poziomie ponad 13 mld zł miesięcznie. W ciągu ośmiu miesięcy banki i SKOK-i pożyczyły prawie 102,5 mld zł, o 57 proc. więcej niż rok wcześniej.
Wzrost popytu na pożyczki nastąpił w II połowie 2025 r., po serii obniżek stóp. W II półroczu wskaźnik WIBOR 6M skurczył się z 5 proc. do 3,87 proc., a do marca do 3,69 proc. Obecnie to 3,94 proc.
Analitycy Credipass podkreślają, że w III kwartale rynek kredytów hipotecznych wyraźnie zwolnił po bardzo mocnym początku roku. Wysokie ceny nieruchomości powodują, że lepsza zdolność kredytowa nie zawsze oznacza łatwiejszy zakup. Często oznacza po prostu wyższą kwotę potrzebnego kredytu.
– Rynek nie zgasł, tylko przestał działać na emocjach. Klienci nadal wracają do banków, ale częściej liczą różne scenariusze: kredyt zmienny, stały, refinansowanie albo odłożenie decyzji. Coraz częściej w rozmowach z klientami widać też, że decyzja kredytowa nie zależy już wyłącznie od raty, ale również od poczucia bezpieczeństwa i oceny sytuacji geopolitycznej. Dziś sama niższa rata nie wystarczy. Trzeba policzyć cały koszt finansowania i dobrze wybrać moment rozpoczęcia procesu – powiedział Andrzej Łukaszewski, ekspert finansowy Credipassu.