W sierpniu banki i SKOK-i sprzedały kredyty mieszkaniowe (na zakup lokum lub refinansowanie wcześniejszej pożyczki) o wartości 13,54 mld zł – wynika z szacunków Biura Informacji Kredytowej. To o 8,2 proc. mniej niż w lipcu, kiedy padł rekord, czyli blisko 14,8 mld zł. Począwszy od marca wartość udzielanych pożyczek przekracza 13 mld zł miesięcznie, narastająco banki i SKOK-i zapewniły prawie 102,5 mld zł, o 57 proc. więcej niż w będącym pod wpływem wysokich stóp 2025 r. (seria obniżek miała miejsce w II półroczu).
W sierpniu rekordowa była za to średnia wartość udzielonego kredytu, to już 489 tys. zł wobec 487,5 tys. w lipcu i 457,4 tys. zł rok wcześniej.
Czytaj więcej
Poczucie kredytowego wykluczenia Polaków słabnie. Odsetek osób uważających, że uzyskanie kredytu na mieszkanie jest bardzo trudne spadł w ciągu rok...
1/3 sprzedaży kredytów mieszkaniowych na spłatę starszych, droższych pożyczek
– Sierpniowa wartość nowo udzielonych kredytów mieszkaniowych po raz kolejny przekroczyła poziom 13 mld zł, potwierdzając utrzymującą się wysoką aktywność kredytobiorców. Średnia kwota udzielonego kredytu mieszkaniowego osiągnęła nowy rekord, co odzwierciedla zarówno wzrost cen nieruchomości, jak i poprawę zdolności kredytowej gospodarstw domowych – skomentował Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK. – Kluczowe znaczenie mają niższe niż przed rokiem koszty finansowania oraz utrzymujący się wzrost wynagrodzeń. Coraz większą rolę odgrywają również refinansowania kredytów zaciągniętych w okresie wyższych stóp procentowych, które obecnie odpowiadają już za prawie jedną trzecią nowej akcji kredytowej. Rynek pozostaje silny, choć w kolejnych miesiącach należy oczekiwać stopniowego obniżania się dynamik rocznych ze względu na coraz wyższą bazę odniesienia z II połowy 2025 r. – dodał.
Według wcześniejszych danych BIK, w sierpniu wniosków o pożyczkę wpłynęło do banków i SKOK-ów o 14,4 proc. mniej niż w lipcu, a średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego sięgnęła 525,7 tys. zł, o 7,2 proc. więcej rok do roku i o 2,4 proc. mniej niż w rekordowym lipcu (538,5 tys. zł).
Czytaj więcej
Liczba osób, które wypłacają oszczędności z PPK na wkład własny systematycznie rośnie, ale w skali systemu to znikome kwoty. W tańszych miastach os...
Stopy w Polsce bez zmian, ale zdolność kredytowa i tak się pogorszyła
Eksperci Biura Analiz Nieruchomości PKO BP w niedawnym raporcie napisali, że w perspektywie roku oczekują stabilizacji na rynku mieszkaniowym, z umiarkowanym wzrostem średnich cen transakcyjnych mieszkań. Wskazuje na to utrzymujący się większy popyt, pobudzony rosnącymi dochodami gospodarstw domowych oraz stopniowy spadek oferty na rynku (mniej rozpoczętych projektów mieszkaniowych). Dodatkowo, niezdecydowani mogą przyspieszać decyzje o zakupie mieszkania z uwagi na wzrost ryzyka większej inflacji (i droższego kredytu, jeśli RPP zacznie podwyższać stopy procentowe zgodnie z rynkowymi wycenami).
We wspólnej analizie portale RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl podały, że sierpień przyniósł największy w ostatnich 12 miesiącach spadek zdolności kredytowej przeciętnie zarabiających gospodarstw domowych. Co prawda stopy się nie zmieniły, ale wzrosły rynkowe koszty finansowania mierzone m.in. notowaniami obligacji skarbowych oraz kontraktów FRA i IRS. W efekcie oprocentowanie części kredytów hipotecznych znów zaczęło przekraczać 6 proc., część banków przyjęła ostrożniejsze założenia przy ocenie zdolności kredytowej klientów.
– Na początku roku mieliśmy optymizm związany z oczekiwaniem, że stopy procentowe będą spadały. Stopy się jednak nie zmieniły, a mimo to pojawiły się nowe zagrożenia – konflikt na Bliskim Wschodzie, rosnące ceny paliw. To spowodowało wzrost oczekiwań dotyczących podwyżek stóp – mówił w programie Prosto z Parkietu Marek Wielgo, ekspert portalu rynekpierwotny.pl. – Ma to odbicie chociażby w oprocentowaniu kredytów z okresowo stałą stopą procentową, z których korzysta większość Polaków. Pod koniec III kwartału, szczególnie w sierpniu, obserwowaliśmy niestety wzrost oczekiwań banków i zaostrzenie ich wymagań, a w konsekwencji spadek zdolności kredytowej właściwie wszystkich gospodarstw domowych. W przypadku gospodarstw trzyosobowych, czyli rodzin z dzieckiem, zdolność jest już niższa niż przed rokiem. W przypadku singli pozostaje jeszcze nieco wyższa. Niestety wiele wskazuje na to, że nawet jeśli RPP nie podwyższy stóp i pozostawi je na obecnym poziomie, dostępność kredytów może nadal maleć – dodał.