Właściciel chcący wynajmować lokal na doby nie będzie musiał pytać o zgodę sąsiadów. Będą oni jednak mogli podjąć uchwałę zakazującą takiej działalności. 

„Dzięki temu stali mieszkańcy danych budynków będą mogli odzyskać poczucie sprawczości w sprawach dotyczących bezpośrednio ich miejsca zamieszkania” – pisze resort sportu w uzasadnieniu do autopoprawki do projektu nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych.

Gdy większość głosujących na walnym zgromadzeniu podejmie taką uchwałę, to wynajmujący lokale w nieruchomości, którą obejmie zakaz, będą mieli sześć miesięcy na zakończenie świadczenia usługi.

Czytaj więcej

Spór o najem krótkoterminowy. Branża hotelarska: Za dużo polityki, za mało merytoryki

Wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe będą mogły zakazać najmu na doby

Na tym uprawnienia wspólnot i spółdzielni do wpływania na formułę wynajmowania mieszkań się nie skończą. Wspólnota, zarząd lub rada nadzorcza spółdzielni, a także osoby zamieszkujące nieruchomość, w której prowadzony jest najem na doby lub nieruchomość sąsiednią będą mogły wystąpić do gminy o przeprowadzenie kontroli pod kątem przestrzegania przepisów, w tym regulujących bezpieczeństwo i porządek publiczny.

„Rozszerzenie zakresu kontroli w obiekcie o zagadnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego ma na celu zdyscyplinowanie osób, które korzystają z najmu, jak i podmiotów, które udostępniają obiekty do najmu krótkoterminowego oraz ograniczenie sytuacji naruszania bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym m.in. wyeliminowanie zachowań naruszających bezpieczeństwo obiektu i jego mieszkańców oraz ograniczenie naruszeń porządku publicznego polegających na krzyku, hałasie lub innych wybrykach zakłócających spokój, spoczynek nocny albo wywołujących zgorszenie w miejscu publicznym” – uzasadnia resort.

Wspólnoty i spółdzielnie będą mogły również wnioskować o wykreślenie lokalu z ewidencji obiektów wynajmowanych na doby. Zgodnie z projektem nie będzie można prowadzić najmu krótkoterminowego bez takiego wpisu. Za złamanie zakazu grozić ma do 50 tys. zł kary. Taką karą będą też zagrożone platformy pośredniczące w najmie, jeśli zamieszczą ofertę lokalu, który nie figuruje w bazie mieszkań, domów i pokoi wynajmowanych na doby.

Czytaj więcej

44 miliony noclegów w najmie krótkoterminowym w całej Polsce. Na czele Warszawa

Strefy wolne od Airbnb i Bookingu

Do projektu wróciły też strefy zakazu najmu krótkoterminowego. Obszar wolny od takiej formuły wynajmowania lokali będzie mogła wyznaczyć gmina, jeśli radni zdecydują tak w uchwale.

Procedowana nowelizacja ma wejść w życie po 14 dniach od opublikowania w Dzienniku Ustaw. Projekt przewiduje jednak od tej zasady wyjątki. Wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie będą mogły zakazać najmu krótkoterminowego od 1 stycznia 2028 r. Ustanawianie stref zakazu także będzie możliwe od tej daty.

Projekt został skierowany do Sejmu. Przypomnijmy, że spór o przyznanie mieszkańcom prawa do zakazywania wynajmu lokali na doby poróżnił koalicję rządzącą. Polska 2050 żądała wprowadzenia do projektu zgody wspólnot i spółdzielni na taki najem. Ostatecznie resort zdecydował się na przyjęcie rozwiązania proponowanego przez Lewicę. Zamiast wydawania zgody, będzie możliwość zakazywania takiej działalności.

Zarzut ulegania lobbingowi wywołało usunięcie z pierwotnej wersji projektu prawa gmin do wyznaczania stref zakazu. Ministerstwo wycofało się z tego, przywracając w projekcie tę możliwość. Resort tłumaczył, że chciał, by strefy zostały wprowadzone przy kolejnej nowelizacji, by nie opóźniać uruchomienia centralnej bazy obiektów wynajmowanych na doby. Zgodnie z unijnym rozporządzeniem powinniśmy to zrobić w maju 2026 r.

Etap legislacji: projekt skierowany do Sejmu