Na jaki kredyt mieszkaniowy może liczyć przeciętnie zarabiający singiel? Jaki ma wybór nowych mieszkań w siedmiu największych metropoliach? Sprawdza portal RynekPierwotny.pl.
Czytaj więcej
W październiku deweloperzy wprowadzili na rynek więcej mieszkań niż sprzedali. Średnie ceny lokali utrzymały się na poziomie z września.
Jaki kredyt hipoteczny dla singla
- Z Narodowego Spisu Powszechnego, który był przeprowadzony w 2021 r. wynika, że w naszym społeczeństwie jest prawdopodobnie ok. 2,8 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. Są wśród nich także ludzie młodzi. Wielu marzy o własnych czterech kątach w którejś z dużych metropolii, gdzie najłatwiej o stabilną i dobrze płatną pracę – mówią analitycy serwisu RynekPierwotny.pl.
Jak zrealizować ten plan? - Trzeba mieć przynajmniej kilkuletni staż zawodowy i zarobki umożliwiające zaciągnięcie kredytu – mówi Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. – Warunki te spełni 30-latka lub 30-latek, który pracuje na umowę o pracę na czas nieokreślony, a wynagrodzenie netto wynosi 6 tys. zł. Można przyjąć, że jest to przeciętne wynagrodzenie. Według GUS, mediana dochodów brutto w największych miastach przekracza bowiem 7 tys. zł, a w Warszawie zbliża się do 9 tys. zł.
Wielgo zaznacza, że singielka lub singiel mają też 20-proc. wkład własny. - Nie mają też żadnych zobowiązań kredytowych, które obniżałyby ich zdolność kredytową. A jest ona raczej skromna, biorąc pod uwagę ceny mieszkań w największych miastach – podkreśla. - W świetle danych portalu Rankomat.pl, który przeanalizował ofertę dziesięciu banków, pod koniec trzeciego kwartału singielka lub singiel zarabiający na rękę 6 tys. zł mógł liczyć na średnio 389,8 tys. zł kredytu na zakup mieszkania. Dobra wiadomość jest taka, że ta kwota rośnie.
Czytaj więcej
Rentowność najmu mieszkań w Krakowie to 4 proc. netto, w Warszawie, Lublinie i Toruniu – 4,4 proc., a w Szczecinie – 5,4 proc.
Trzeba pamiętać, że każdy bank ma swój sposób zdolności kredytowej klientów. - W tym przypadku różnica między pierwszym a ostatnim bankiem w zestawieniu Rankomat.pl wynosiła aż 128 tys. zł – zauważa Marek Wielgo. - Pamiętajmy, że banki oferujące największe kwoty nie zawsze są jednocześnie najtańszymi. Dlatego bardzo duże znaczenie ma właściwe rozpoznanie rynku i dobór właściwej oferty – podkreśla.
Więcej mieszkań na przeciętną kieszeń
Jaka jest oferta mieszkań na przeciętną kieszeń singla? - Dzięki wkładowi własnemu kwota na zakup mieszkania, którą dysponuje singiel, jest większa. Dla uproszczenia przyjęliśmy, że wszystkie koszty transakcyjne mieszczą się w tej kwocie – tłumaczy Marek Wielgo. – Pomoc w wykończeniu i umeblowaniu mieszkania obiecali rodzice. Oznacza to, że przeciętnie zarabiająca singielka i singiel na zakup nowego mieszkania za kredyt wraz z wkładem własnym może przeznaczyć ok. 487,3 tys. zł.
W tym roku deweloperzy zaczęli wprowadzać na rynek więcej mieszkań, które są w zasięgu przeciętnego kredytobiorcy. - Czas grał na korzyść tych grup potencjalnych nabywców. Z danych BIG DATA RynekPierwotny.pl wynika, że singielki i single znajdą dla siebie lokum w każdej z największych metropolii. Największy wybór mieszkań w cenie do ok. 487,3 tys. zł jest w miastach wchodzących w skład Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (niemal 3 tys. lokali z ujawnioną ceną) oraz w Łodzi (ponad 2,8 tys.) – podaje Wielgo. - Dzięki poprawie zdolności kredytowej singli, ale też wprowadzaniu na rynek mieszkań „na kieszeń” kredytobiorców, oferta deweloperska w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii zwiększyła się w trzecim kwartale niemal o 490, a w Łodzi o ponad 340 lokali.
Czytaj więcej
Ceny mieszkań się stabilizują. Wśród kupujących jest dziś mniej flipperów i inwestorów - wynika z barometru nastrojów na rynku mieszkaniowym przyg...
Podobnie było w większości pozostałych miast. - Przy czym wciąż bardzo skromna jest oferta deweloperów w Krakowie (348 mieszkań) i Warszawie (411 mieszkań). Za kwotę, którą dysponuje nasza przykładowa singielka lub singiel mogli oni przebierać we Wrocławiu wśród 679 mieszkań, w Trójmieście – 885, a w Poznaniu – blisko 1,1 tys.
– Oczywiście w większości największych metropolii singielki i single mogli sobie pozwolić co najwyżej na dwupokojowe mieszkanie, choć w Łodzi i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii znaleźliby też bez problemu i trzypokojowe – komentuje ekspert portalu RynekPierwotny.pl.