Wzrost średnich ofertowych cen mieszkań serwis Nieruchomosci-online.pl odnotował w większości miast wojewódzkich – i to niezależnie od wielkości lokalu.
Błyskawiczne transakcje
– W trzecim kwartale jednym z głównych problemów rynku mieszkaniowego był dalszy spadek liczby ofert. Biorąc pod uwagę wszystkie ogłoszenia mieszkań z rynku wtórnego, które opublikowano na naszym portalu, spadek wyniósł 14 proc., licząc kwartał do kwartału – mówi Rafał Bieńkowski z serwisu Nieruchomosci-online.pl. – Ogłoszeń jest mniej niż na początku roku o ok. 20 proc. Mniejsze mieszkania, lokale „nieprzeszacowane", znikają niemal od razu. A nowe ogłoszenia na wielu lokalnych rynkach pojawiają się sporadycznie.
Bieńkowski tłumaczy spadek podaży na rynku wtórnym. –To konsekwencja nie tylko większego popytu na mieszkania, który odnotowujemy od połowy roku – mówi ekspert portalu Nieruchomosci-online.pl. – Duże znaczenie ma też mała podaż na rynku pierwotnym. Firmy wstrzymują się z nowymi inwestycjami. W konsekwencji wiele osób odwleka sprzedaż mieszkania w starym budownictwie. Nie mają bowiem czego kupić u deweloperów – tłumaczy.
Tani kredyt
Autorzy raportu Nieruchomosci-online.pl podkreślają, że na pobudzenie rynku w trzecim kwartale złożyło się kilka czynników. - Pierwszy to oczywiście program „Bezpieczny Kredyt 2 proc.”, chociaż jak relacjonują pośrednicy, nie na wszystkich lokalnych rynkach cieszy się on dużym zainteresowaniem – mówi Rafał Bieńkowski. - Drugi powód to poluzowanie kryteriów kredytowych i łatwiejszy dostęp do zwykłych "hipotek". Trzeci to powrót „uśpionego” popytu z ubiegłego roku. Wiele osób, widząc galopadę cen, która rozpoczęła się na początku roku po pierwszej zapowiedzi programu „BK2 proc.”, bało się dłużej odkładać zakupy – tłumaczy.
Jak wynika z badania serwisu Nieruchomosci-online.pl, które przeprowadzono po trzecim kwartale wśród pośredników, większe zainteresowanie mieszkaniami odczuło ponad 80 proc. agentów. Nie zawsze jednak przekładało się to na transakcje. - Innymi słowy, wzrost zainteresowania rynkiem nieruchomości widoczny był przede wszystkim na portalach ogłoszeniowych. Kiedy porównamy drugi i trzeci kwartał tego roku, liczba kontaktów z ogłoszeniodawcami za pośrednictwem Nieruchomosci-online.pl była większa o ponad 39 proc. Dziś osiąga poziom z 2021 r., który był wówczas efektem prawie zerowych stóp procentowych – przypominają autorzy raportu.
Czytaj więcej
Średnia cena ofertowa nowych mieszkań w Warszawie przekroczyła we wrześniu 16 tys. zł za mkw., a w Krakowie – 15 tys. – wynika ze wstępnych danych...
Nakręcanie spirali
– W trzecim kwartale wzrosły średnie ceny ofertowe mieszkań z drugiej ręki. Wielu sprzedających podnosiło oczekiwania, wierząc, że to właśnie do nich zgłoszą się beneficjenci „Bezpiecznego Kredytu 2 proc.” – wyjaśnia Rafał Bieńkowski. – Nie można jednak powiedzieć, że wyższe ceny były efektem wyłącznie większego popytu wywołanego przez tani kredyt. Ważnym czynnikiem była wspomniana kurcząca się podaż. Sprzedający widzieli, że brakuje ofert i także dlatego podnosili ceny. Są też i tacy, którzy wyceny opierali na spekulacjach, że nieruchomości będą drożały i w ten sposób cenowa spirala się nakręcała – zaznacza.
Jest też inna zależność. – Z rynku najszybciej znikają tańsze mieszkania, przez co w ofercie pozostają te droższe, a to także podbija odczyt średnich cen ofertowych – mówi Bieńkowski.
Ceny galopują
Cokwartalna analiza serwisu Nieruchomosci-online.pl tradycyjnie uwzględnia mieszkania z rynku wtórnego w podziale na liczbę pokoi. - Średnia cena ofertowa kawalerek wzrosła w 15 z 18 miast wojewódzkich, chociaż dynamika zmian była różna i wynosiła od 1 do 9 proc. kwartał do kwartału – wskazuje Rafał Bieńkowski. – Średnie ceny ofertowe najbardziej wzrosły w Kielcach (9 proc.), Wrocławiu (8,3 proc.), Toruniu (7,6 proc.) i Warszawie (6,8 proc.).
Ekspert zauważa, że średnia cena jednopokojowego mieszkania w stolicy zbliża się już do 17 tys. zł za mkw. – Trzeci kwartał obniżkę średniej ceny ofertowej przyniósł natomiast w trzech miastach wojewódzkich: w Katowicach, Olsztynie i Gorzowie Wielkopolskim - wskazuje. - W przypadku mieszkań dwupokojowych wzrosty cen, za które właściciele wystawiali mieszkania, wyniosły od 4 do 9 proc., kwartał do kwartału. Dotyczyły 14 stolic regionów. Średnie ceny ofertowe „dwójek” najbardziej skoczyły w największych miastach: w Warszawie (9,1 proc.), Krakowie (8,7 proc.) i Wrocławiu (7,6 proc.). W trzecim kwartale ze wszystkich miast wojewódzkich z podwyżkowego trendu wyłamały się jedynie Katowice, Gorzów Wlkp. (obniżki), Szczecin i Zielona Góra (stabilizacja).
Z analiz wynika, że coraz więcej za mieszkania chcą także właściciele mieszkań trzypokojowych. - Największe wzrosty cen ofertowych odnotowaliśmy w Toruniu (9,9 proc.), Krakowie (9,2 proc.) i Poznaniu (8,7 proc.). W pozostałych miastach najczęściej było to 2-4 proc. kwartalnie. Były jednak trzy miasta, w których średnie ceny prawie nie drgnęły w porównaniu z drugim kwartałem. To Gdańsk, Olsztyn i Gorzowa Wlkp. Co ciekawe, Gorzów Wlkp. to jedyne miasto wojewódzkie, które w trzecim kwartale nie zanotowało podwyżki średniej ceny ofertowej, bez względu na wielkość lokalu – mówią autorzy raportu.