Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną podatniczki, która spierała się z fiskusem o nielimitowane zwolnienie z podatku od spadków i darowizn przewidzianego dla najbliższej rodziny.

Sprawa dotyczyła darowizny w formie przelewu bezpośrednio na rachunek dewelopera. Przelew został zrealizowany w czerwcu 2019 r. Podatniczka zgłoszenie na ponad 500 tys. zł darowizn od rodziców, w tym od ojca, konieczne do skorzystania z nielimitowanego zwolnienia podatkowego w tzw. zerowej grupie, złożyła dopiero w styczniu 2020 r. Tłumaczyła, że wpłaty były dokonywane na rachunek dewelopera, wobec czego nie mogła swobodnie tymi środkami dysponować. Dowiedziała się o nich dopiero w grudniu 2019 r., kiedy został sporządzony akt notarialny przeniesienia własności mieszkania. Dlatego w zgłoszeniu jako datę nabycia i powstania obowiązku podatkowego wskazała grudzień 2019 r.

Inaczej sprawę widział jednak fiskus. Nie miał wątpliwości, że oświadczenie darczyńcy nie zostało złożone w formie aktu notarialnego, a zatem obowiązek podatkowy powstał z chwilą spełnienia przyrzeczonego świadczenia, tj. przelewu na konto dewelopera w czerwcu 2019 r. Zdaniem urzędników 6-miesięczny termin z art. 4a ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn został przekroczony. Obowiązek podatkowy powstał 28 czerwca 2019 r., a sześciomiesięczny termin na zgłoszenie nabycia upłynął 30 grudnia 2019 r. Tymczasem zgłoszenie SD-Z2 podatniczki wpłynęło w styczniu 2020 r.

Fiskus zgodził się, że zgodnie z art. 4a ust. 2 ustawy, jeśli nabywca dowiedział się o nabyciu własności rzeczy lub praw majątkowych po upływie terminów podstawowych, zwolnienie może być zachowane. Ale pod warunkiem, że nabywca zgłosi je nie później niż w terminie sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o nabyciu, oraz uprawdopodobni fakt późniejszego powzięcia o tym wiadomości. Jednak w jego ocenie podatniczka musiała mieć wiedzę o uregulowaniu wymaganych należności dla dewelopera przez swoich rodziców przed podpisaniem aktu notarialnego.

Ponadto urzędnicy uważali, że sporny przepis dotyczy sytuacji, gdy nabywca uzyskał wiedzę o nabyciu określonej rzeczy lub prawa po upływie terminu, w jakim należało dokonać pierwotnego zgłoszenia.

Kobieta zaskarżyła to stanowisko, ale przegrała. Najpierw racji nie przyznał jej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku. Ostatecznie niekorzystną dla podatniczki wykładnię przepisów potwierdził NSA.

Również jego zdaniem z treści art.4a ust. 2 ustawy o podatku od spadków i darowizn wynika, że chodzi w nim o sytuacje, w których nabywca dowiedział się o nabyciu własności po upływie terminów podstawowych. Tylko w takich sytuacjach termin 6 miesięcy na dokonanie zgłoszenia biegnie od początku. Jeżeli podatnik dowiedział się o nabyciu w trakcie biegu pierwotnego terminu na zgłoszenie, sporny przepis nie ma w ogóle zastosowania. Wyrok jest prawomocny.

Sygn. akt III FSK 4112/21