- Podwyżka stóp procentowych nie przyczyniła się, jak na razie, do osłabienia popytu na mieszkania – mówią autorzy raportu. – Sytuacja kupujących lokale, niezależnie, czy jest to rynek pierwotny, czy wtórny, nie jest jednak zbyt dobra. Prognozy mówiące o spadkach cen w wyniku pandemii się nie sprawdziły.

Marcin Jańczuk, współautor raportu „Barometr Metrohouse i Gold Finance”, podkreśla, że ci, którzy zdecydowali się na zakup mieszkania jeszcze przed pandemią, płacili za nie co najmniej kilkanaście procent mniej niż kupujący nieruchomości dziś.

Drogo na wtórnym

W III kw. tego roku średnia cena transakcyjna mkw. mieszkania na rynku wtórnym w Warszawie to już ponad 11,9 tys. zł, 12,4 proc. więcej niż w analogicznym czasie ubiegłego roku. Średnia cena mieszkania kupowanego w stolicy na koniec III kw. wyniosła 659 tys. zł, a średni metraż – 56 mkw.

We Wrocławiu klienci za mkw. mieszkania z drugiej ręki w III kw. płacili ponad 9,1 tys. zł, 19,8 proc. więcej niż rok temu. Średnia cena kupowanego lokalu na wrocławskim rynku wtórnym to 502 tys. zł, średnia powierzchnia, podobnie jak w Warszawie – 56 mkw.

Średnia cena transakcyjna mkw. mieszkań na krakowskim rynku wtórnym to 9,1 tys. zł. W ciągu roku wzrosła o 8,8 proc. Przeciętna cena: 470 tys. zł, przeciętny metraż: 52 mkw.

Także 9,1 tys. zł płacili średnio nabywcy mieszkań na rynku wtórnym w Gdańsku. To o 16,2 proc. więcej niż przed rokiem. Średnia cena kupowanego mieszkania w tym mieście wyniosła w III kw. 426 tys. zł, a średnia powierzchnia – 47 mkw.

W Poznaniu jest drożej niż rok temu o 8,5 proc. Średnia cena transakcyjna mieszkań na rynku wtórnym w tym mieście to prawie 7,7 tys. zł. Na mieszkania kupujący wydawali średnio 371,5 tys. zł, a średni metraż to 53 mkw.

Najtaniej jest w Łodzi. Średnia cena mkw. mieszkań kupowanych na rynku wtórnym wyniosła w III kw. ponad 5,8 tys. zł, 16,2 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Średnia cena kupowanych mieszkań to 302 tys. zł, a średni metraż – 53 mkw.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Barometr Metrohouse i Gold Finance

Drogo na pierwotnym

- W obliczu coraz silniej postępującej inflacji i globalnych czynników powodujących utrudnienia w procesach produkcyjnych, wzrosty cen nie są niczym nadzwyczajnym. Rosnące koszty pracy, lawinowe podwyżki cen materiałów budowlanych i coraz wyższe kwoty, jakie należy płacić za grunty budowlane, znajdują swoje odzwierciedlenie także w cennikach deweloperów – podkreślają autorzy raportu.

- Jak na razie jednak pierwsze od dawna podwyżki stóp procentowych nie wpłynęły na popyt na nieruchomości. Jest jednak zagrożenie, że kolejne takie działania Rady Polityki Pieniężnej mogą osłabić zainteresowanie zakupem mieszkań, zwłaszcza przeznaczonych na inwestycje – mówi Marcin Jańczuk z Metrohouse. Na razie inwestycje w nieruchomości są nadal bardzo powszechne.

– Ankiety „posprzedażowe”  pokazują, że odsetek takich transakcji wynosi 36 proc. - mówi Marcin Jańczuk.

Z analiz portalu  RynekPierwotny.pl wynika, że w sześciu największych miastach ceny nowych mieszkań nadal rosną. - W czterech z tych miast średnia cena przekracza już 10 tys. zł za mkw. Średnie ceny w Krakowie (11 tys. zł za mkw.) nie odbiegają już znacząco od stołecznych (11,4 tys. zł). Z kolei we Wrocławiu odnotowaliśmy wyjątkowo wysoki kwartalny wzrost sięgający 9,1 proc. (10,1 tys. zł) – podają analitycy.

 - Duży wpływ na tę sytuację miała rozbudowa oferty najdroższych mieszkań deweloperskich, które kosztują ponad 15 tys. zł za mkw. Udział takich lokali w ofercie deweloperów we Wrocławiu  wzrósł z 0,7 do 4,4 proc. w ciągu zaledwie kwartału. Znaczenie najdroższych mieszkań zwiększyło się też w innych miastach (poza Poznaniem) - mówi Andrzej Prajsnar, analityk portalu RynekPierwotny.pl. - Warto także odnotować, że we wszystkich analizowanych miastach spadł udział lokali wycenionych na 6 – 7 tys. zł za mkw. Taka zmiana rekordowo szybko zaszła w Łodzi.

Metrohouse, Gold Finance, RynekPierwotny.pl

Stabilnie w „hipotekach”

W ofertach kredytów hipotecznych nie ma istotnych zmian. - Marże i koszty dodatkowe kredytu są na bardzo zbliżonym poziomie. Zmieniły się natomiast, co jest pozytywną informacją, terminy wydawania decyzji - mówią autorzy raportu. 

- Widzimy wyhamowanie liczby składanych wniosków, co bezpośrednio przekłada się na czas wydawania decyzji. III kw. tego roku to pierwszy okres obowiązywania oprocentowania stałego kredytów hipotecznych. Oferta banków ze stałym oprocentowaniem, mimo widma wzrostu stóp procentowych, nie cieszy się na razie zbyt dużą popularnością wśród klientów - komentuje Andrzej Łukaszewski, ekspert finansowy Gold Finance.

Autorzy raportu szacują, że w III kw.  wartość nowych kredytów hipotecznych mogła wynieść nawet 24,8 mld zł. - Jeśli prognozy się sprawdzą, będzie to nowy kwartalny rekord – zaznaczają.