Polska jest jedenastym krajem, w którym usługa debiutuje.

Platforma Workthere nie tylko wyszukuje, ale i pomaga w wynajęciu odpowiedniej powierzchni do pracy. Za sterami Workthere w Polsce stanie Jarosław Pilch, który jest też dyrektorem działu powierzchni biurowych (reprezentacja najemcy) w spółce Savills. W obowiązkach wspierać go będzie Aleksandra Barlik, konsultantka Workthere odpowiedzialna za biura elastyczne.

Workthere powstał w 2017 roku w Wielkiej Brytanii w odpowiedzi na dynamiczny rozwój rynku biur serwisowanych i coworków. Dziś działa w Anglii, Irlandii, Francji, Hiszpanii, Niemczech, Holandii, Stanach Zjednoczonych, Singapurze, Indiach i Wietnamie.

W Polsce Workthere obejmuje ponad sto lokalizacji w największych miastach. Można je szybko porównać. - Firmy i klienci indywidualni zainteresowani wynajęciem powierzchni elastycznej mogą też liczyć na wsparcie ekspertów, którzy bezpłatnie pomogą dobrać odpowiednie dla danego biznesu biuro i wynegocjować najkorzystniejsze warunki najmu – czytamy w komunikacie.

- Workthere to kolejny naturalny krok naszej firmy w kierunku nowych technologii – mówi Jarosław Pilch, dyrektor działu powierzchni biurowych (reprezentacja najemcy) w firmie Savills. W dniu premiery obejmujemy ok. 80 proc. rynku, współpracując z większością największych operatorów powierzchni elastycznych w Polsce. Workthere nie jest tablicą ogłoszeniową, na której można wykupić wyróżnienie jakiejkolwiek oferty, ale profesjonalną i przyjazną użytkownikom bazą nieruchomości – zapewnia.

Z danych Savillsa wynika, że w Polsce jest już ok. 287 tys. mkw. elastycznych biur zlokalizowanych w nowoczesnych biurowcach. - Najbardziej dynamiczny rozwój tego sektora przypadł na lata 2016-2019, kiedy podaż zwiększyła się o ponad 55 proc. – podają analitycy. - Oferta największych operatorów elastycznych biur jest zróżnicowana, a ceny za pojedyncze stanowiska pracy wahają się od 370 do ponad 2 tys. zł miesięcznie. Ich użytkownicy mogą liczyć na wiele dodatkowych usług, m.in. recepcję, dostęp do internetu i sprzętu biurowego. Niekiedy jest nawet barista.

- Pandemia przyśpieszyła pęd w kierunku elastyczności na rynku nieruchomości biurowych. Mniejsze przedsiębiorstwa, startupy i freelancerzy coraz częściej doceniają komfort korzystania z przestrzeni elastycznych – mówi Cal Lee, dyrektor platformy Workthere na świecie. - Trend dążenia do elastyczności sprawia również, że wiele dużych firm, z realną perspektywą przyrostu zatrudnienia, stara się unikać wynajmowania powierzchni większej niż ich aktualne potrzeby. W przypadku ekspansji chcą móc korzystać z biur elastycznych, co traktują nie tylko jako alternatywne rozwiązanie w ramach swojego portfela nieruchomości, ale i dodatkowy wybór dla samych pracowników, zapewniający im różne miejsca, z których mogą pracować.

Elastyczne biura, oprócz pojedynczych stanowisk pracy, umożliwiają również wynajęcie większych powierzchni na dłuższy okres. – Coraz częściej korzystają z tego największe korporacje. Największa transakcja zawarta do tej pory za pośrednictwem Workthere obejmowała niemal 1 tys. stanowisk pracy – podaje platforma.