Na zlecenie ratusza planiści przygotowali plan zagospodarowania terenu pomiędzy rzekami: Wisłą i Wilanówką oraz ulicami Zawodzie, Augustówką, Santocką, Kaloryczną i wzdłuż Trasy Siekierkowskiej. Wczoraj mieszkańcy mogli podyskutować z nimi o propozycjach.
Większość terenu między Wisłą a odtworzonym ciągiem jeziorek (tzw. Łachą Czerniakowską) wzdłuż ul. Antoniewskiej przeznaczono na rekreację, sport i cele naukowe. W wybudowanym w XIX wieku na polecenie cara forcie Augustówka ma stanąć Warszawski Park Technologiczny. Obok – osiedle domków jednorodzinnych. Dopiero dalej na zachód wyznaczono miejsce pod budowę bloków.
Choć na papierze wszystko wygląda ładnie, wiele zapisów wywołuje emocje.
– Musimy ratować ten zakątek – apeluje Stefan Maciąg ze stowarzyszenia Miasto Ogród Sadyba. Proponuje, by w planie zapisano utworzenie miejskich kąpielisk nad ciągiem Łachy Czerniakowskiej. – Wtedy bez szkody dla warszawiaków można by zakazać kąpieli w zanieczyszczonym jeziorku Czerniakowskim – zachęcał. – Przy okazji warto pomyśleć o trasie spacerowej wzdłuż Wisły, którą z Wilanowa można byłoby pokonać rowerem czy dojść pieszo aż na Starówkę.
– Myślę, że to są dobre pomysły. Kąpielisk miejskich co prawda nie wpisaliśmy do planu, ale może warto to zrobić – ocenia szefowa zespołu planistów dr Krystyna Solarek.
Inny problem ma zakon pijarów. Przy Trasie Siekierkowskiej – między wałem przeciwpowodziowym a fortem Augustówka – chciałby wybudować zespół szkół dla 840 uczniów – Collegium Nobilium Novum.
Choć przygotowany plan pozwala na tego typu inwestycje, to jednak w praktyce jest ona niemożliwa.
– Niby możemy tam budować, ale przez naszą działkę poprowadzono drogę – zauważa koordynator projektu budowy Collegium Nobilium Novum ks. Bogdan Dufaj. – Poza tym według projektu wolno tu stawiać jedynie dwukondygnacyjne budynki. W dodatku nie można odprowadzać ścieków do szamba, a kanalizacji nikt tu jeszcze nie wybudował.
– To w ogóle nie jest najszczęśliwsze miejsce na szkołę. Zgłosiliśmy, że może tam powstać tylko dlatego, że taki zapis jest w studium zagospodarowania miasta – tłumaczy dr Solarek. – Mam nadzieję, że uda się znaleźć inne miejsce dla tej szkoły, np. w pobliżu parku technologicznego – mówi.