Reklama

Lokale z ostatniej dekady są za drogie

Mimo dużego popytu na mieszkania z ostatnich lat, ich wysokie ceny kierują klientów ku wielkiej płycie.

Publikacja: 02.07.2013 10:30

Cztery pokoje o pow. 88 mkw. na Ursynowie przy ul. Lanciego za 805 tys. zł ( 9,2 tys. zł za mkw.)

Cztery pokoje o pow. 88 mkw. na Ursynowie przy ul. Lanciego za 805 tys. zł ( 9,2 tys. zł za mkw.)

Foto: Domy.pl

Według szacunków pośredników mieszkania zbudowane po 2000 r. stanowią kilkanaście proc. używanych ofert na stołecznym rynku.

– Z kolei te najbardziej popularne, czyli dwa pokoje, zajmują ok. 33 proc. wszystkich  mieszkań z ostatniej dekady. Najbardziej atrakcyjne cenowo dwupokojowe „M" znajdziemy poza centrum, na przykład na Białołęce. Tam są do wzięcia za 250–350 tys. zł – wylicza Waldemar Oleksiak z agencji Emmerson.

Ceny lokali w nowszym budownictwie spadają w znacznie wolniejszym tempie niż np. stawki za mieszkania z wielkiej płyty bądź też lokali na rynku pierwotnym. Można jednak znaleźć niedrogie lokum bliżej centrum.

– Konkurencyjny poziom cen utrzymują lokale zbudowane i kupione przed 2006 r. Natomiast wśród mieszkań znajdujących się w budynkach z ostatnich siedmiu–ośmiu lat okazje wynikają zwykle z przysłowiowego noża na gardle zbywcy. Klienci, którzy zakupili nieruchomości w okresie boomu, niechętnie zejdą poniżej ceny zakupu – tłumaczy Agnieszka Cyganiak, przedstawicielka agencji Metrohouse.

Jednocześnie dodaje, że nawet w przypadku nowszych mieszkań stawki ofertowe są zwykle zaproszeniem do negocjacji. Transakcje bez upustów rzadko się zdarzają.

Reklama
Reklama

– Negocjacje na rynku wtórnym mogą dotyczyć nie tylko samej ceny nieruchomości, ale również np. wyposażenia, miejsca parkingowego czy komórki lokatorskiej – wylicza Agnieszka Cyganiak.

Lokale z ostatniej dekady często przegrywają z ofertami z ubiegłego wieku. – Gdyby mieszkania, które powstawały w latach 2000–2010, kosztowały nie więcej niż 8 tys. zł za mkw. w dobrej lokalizacji, odsetek transakcji z ich udziałem z pewnością byłby większy. Tymczasem stawki ofertowe takich „M" wynoszą 8–12 tys. zł za mkw. – zauważa Jerzy Sobański, rzecznik Warszawskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomości.

Zatem osoby szukające lokum w lepszej lokalizacji, ale również i taniego, ostatecznie wybiorą starsze lokale.

– Jednak wielu klientów pyta o mieszkania z garażem, a takich w wielkiej płycie prawie nie ma. W tej sytuacji pozostaje im nowsze budownictwo – mówi Jerzy Sobański.

Jak dodaje Agnieszka Cyganiak, część klientów raczej wybierze mieszkanie o mniejszym metrażu, niż zrezygnuje z garażu podziemnego. Z kolei dla innych liczą się oferty w dobrym standardzie, niewymagające dodatkowych nakładów na remont czy odświeżenie. A to gwarantują nowsze lokale. – Klienci lubią niewysokie, kameralne budynki w dobrze skomunikowanych okolicach. Niesłabnącym zainteresowaniem cieszą się inwestycje położone wzdłuż linii metra, zarówno tej istniejącej, jak i tej, która dopiero powstaje – wylicza Agnieszka Cyganiak.

Często ważnym argumentem jest przebiegająca w pobliżu linia tramwajowa. Potencjalni nabywcy pytają także o oddalenie od hałaśliwych arterii, infrastrukturę w okolicy, parki i place zabaw.

Reklama
Reklama

Coraz ważniejszy wydaje się być dla potencjalnych nabywców standard wykończenia części wspólnych i dodatkowe atrakcje: basen, klub fitness czy ogród dla mieszkańców.

Jak mówi Jerzy Sobański, sporo klientów zainteresowanych Wolą pyta m.in. o nowsze oferty na osiedlach przy ul. Księcia Bolesława, Obrońców Tobruku i Czorsztyńskiej. Na Ochocie popularnością cieszą się bloki przy ul. Mołdawskiej, Bohdanowicza oraz na Pruszkowskiej. Tymczasem na Mokotowie nabywców przyciągają m.in. inwestycje przy Polach Mokotowskich, a na Żoliborzu – osiedla wokół ronda Zgrupowania Radosława.

– W pierwszej kolejności uwagę klientów zwracają marki dobrze wypromowane na rynku, zarówno osiedla, jak i deweloperzy. Powszechnie znane jest np. Miasteczko Wilanów. Ceny również stały się tam bardziej dostępne, ale w dalszym ciągu nie ma tam podstawowej infrastruktury miejskiej, usługowej – zaznacza Waldemar Oleksiak.

Ponadto, klienci z ograniczonym budżetem, chcąc kupić lokum z drugiej ręki, ale w nowym budownictwie, często spotykają się z problemem małej liczby pomieszczeń na dużych metrażach.

– Jeszcze kilka lat temu dwa pokoje liczyły po 50–65 mkw., co dziś jest standardem dla trzech – mówi Agnieszka Cyganiak. – W takiej sytuacji warto sprawdzić oferty kawalerek o dużej powierzchni, np. 35–40 mkw., w których można wydzielić dodatkowy pokój – dodaje pośredniczka.

—Dorota Kaczyńska

Reklama
Reklama

Nieruchomości oddane do użytku po 2000 roku:

Przykładowe oferty do wzięcia

? Targówek, ul. św. Wincentego, dwa pokoje, pow.: 40 mkw., cena mkw.: 7,8 tys. zł, cena całości: 305 tys. zł

? Wola, ul. Górczewska, dwa pokoje, pow.: 50 mkw., cena mkw.: 7,2 tys. zł, cena całości: 360 tys. zł

? Praga-Południe, ul. Sulejkowska, dwa pokoje, pow.: 60 mkw., cena mkw. 6,9 tys. zł, cena całości: 415 tys. zł

? Ochota, ul. Drawska, dwa pokoje, pow.: 57 mkw., cena mkw.: 8,1, cena całości: 460 tys. zł.

Reklama
Reklama

? Ursynów, ul. Belgradzka, dwa pokoje, pow.: 55 mkw., cena mkw.: 8,4 tys. zł, cena całości: 452 tys. zł

? Mokotów, ul. Świętego Bonifacego, dwa pokoje, pow.: 70 mkw., cena mkw.: 7,5 tys. zł, cena całości: 525 tys. zł

źródło: MLS, Emmerson

Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Nieruchomości
Rośnie liczba prywatnych placówek opiekuńczych dla seniorów, ale nie mieszkań
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama