Reklama

Nie każda przeróbka przy kominku jest dopuszczalna

Właściciel szeregowca musi liczyć się z tym, że budując kominek nie może zapomnieć o sąsiedzie, jeżeli przewody dymowe i wentylacyjne, które chce przebudować, znajdują się w ścianie wspólnej.

Publikacja: 01.01.2015 02:23

Nie każda przeróbka przy kominku jest dopuszczalna

Do takiego wniosku doszedł Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, do którego trafiła skarga dotycząca przeróbek dokonanych przy okazji budowy kominka.

Wcześniej jednak do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego wpłynęło zawiadomienie. Właściciela jednego z domów szeregowych zaniepokoiło to, że sąsiad wprowadza zmiany w przewodzie wentylacyjnym znajdującym się we wspólnej ścianie nośnej.

Po otrzymaniu zawiadomienia powiatowy inspektor przeprowadzili kontrolę, w trakcie której ustalił, że budynki jednorodzinne rzeczywiście mają wspólny komin zlokalizowany na granicy tych domów. Dopatrzył się też w domu sąsiada, który zwrócił się do niego z prośbą o interwencję, drobnych pęknięć na stropie tuż przy ścianie, w której znajdowały się przewody dymowe.

Okazało się ponadto, że roboty przy kominku, w tym prace związane z frezowaniem przewodu kominowego zostały rozpoczęte bez wcześniejszego załatwienia formalności budowlanych, tj. zgłoszenia zamiaru ich wykonania prezydentowi miasta.

Z tego powodu powiatowy inspektor stwierdził, że doszło do samowolnej przebudowy budynku, w wypadku której należy zastosować procedurę naprawczą, o której mówią art. 50 i 51 prawa budowlanego z 1994 r.

Reklama
Reklama

Przepisy te przewidują m.in., że w razie, gdy istnieje możliwość doprowadzenia robót budowlanych do stanu zgodnego z prawem, właściwy organ powinien w drodze decyzji nałożyć obowiązek wykonania, w wyznaczonym terminie, określonych czynności lub robót budowlanych w celu doprowadzenie inwestycji do stanu zgodnego z przepisami.

Nadzór umorzył jednak postępowanie. Jego zdaniem nie ma widocznych oznak nieszczelności komina. Z dokumentów zaś dostarczonych przez małżeństwo, które wybudowało kominek wynikało, że przewody kominowe są drożne, w dobrym stanie technicznym, mają prawidłowy ciąg i nadają się do dalszej bezpiecznej eksploatacji.

Sąsiad inwestorów odwołał się do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego a ten zaskarżoną decyzję utrzymał w mocy.Wówczas postanowił walczyć dalej i wniósł skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego we Wrocławiu.

Zarzucił w niej, że zmiany w przewodach naruszają przepisy techniczno-budowlanych, w tym par. 140 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.

Zgodnie z tym przepisem, przewody (kanały) kominowe w budynku powinny mieć wymiary przekroju, sposób prowadzenia i wysokość, stwarzające potrzebny ciąg, zapewniający wymaganą przepustowość, oraz spełniające wymagania określone w Polskich Normach dotyczących wymagań technicznych dla przewodów kominowych oraz projektowania kominów.

W tym zaś wypadku - według skarżącego - tak nie było. Z tych powodów,powiatowy inspektor nie miał prawa umarzyć postępowanie. Ponadto uważał on, że jako współwłaścicieli wspólnej ściany powinien wyrazić zgodę na zmianę sposobu użytkowania przewodu biegnącego we wspólnej ścianie oraz na jego poszerzenie w celu wprowadzenia przewodu stalowego.

Reklama
Reklama

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie, chociaż nie wszystkie podniesione w niej zarzuty są trafne (wyrok z 21 listopada 2014 r., sygnatura akt II SA/Wr 509/14).

Według niego, w tej konkretnie sprawie nadzór nie przeprowadził prawidłowo czynności dowodowych, mających na celu ustalenie czy przebudowa została dokonana zgodnie z przepisami techniczno-budowlanymi a mianowicie nie ustalił:

- czy dopuszczalnym była zmiana przeznaczenia istniejącego przewodu wentylacyjnego biegnącego z pomieszczenia piwnicznego (suszarnia lub pralnia) na przewód dymowy o większej średnicy odprowadzający dym z kominka zlokalizowanego na parterze budynku mieszkalnego,

- czy podano parametry techniczne zainstalowanego wkładu kominkowego, a zwłaszcza jego nominalnej mocy cieplnej,

- czy prawidłowo wykonano nawiew do kominka poprzez osadzenie kratki nawiewnej w ścianie zewnętrznej oraz czy w istocie, jak to miało wynikać z oświadczenia inwestorki, wykonano w ścianie wewnątrz budynku przewód doprowadzający świeże powietrze w pobliże komory paleniskowej kominka.

WSA dopatrzył się też braków w dokumentacji technicznej dołączonej do akt administracyjnych a mianowicie nie był tam rysunków przedstawiających przebieg tego przewodu wewnątrz murów budynku, jak też rysunków wskazujących, który z dawnych przewodów wentylacyjnych został poszerzony i w którym jego miejscu nastąpiło wpięcie połączenia z wkładem kominkowym.

Reklama
Reklama

Tym samym organy nadzoru budowlanego — według WSA — nie wyjaśniły wszystkiego, co uniemożliwiło im prawidłowe ustalenie, czy w istocie zachodzą przesłanki do obligatoryjnego umorzenia postępowania. Z tych powodów powiatowy inspektor musi zająć się sprawą raz jeszcze.

Natomiast zdaniem WSA skarżący nie miał racji, że potrzebna byłą jego zgoda do przeprowadzenia robót budowlanych w ścianie wspólnej między budynkami. Z orzecznictwa sądowego i doktryny wynika bowiem, że w wypadku procedury naprawczej z art. 51 prawa budowlanego, nie bada się prawa inwestora do terenu.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama