We wtorek Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi w sprawie dwóch bloków, które deweloper chce wybudować w części willowej warszawskiej dzielnicy Wesoła.
Przeciwko temu protestują sąsiedzi. Bloki będą bowiem stać bardzo blisko ich posesji i zabierać światło. Poza tym w okolicy są same domy jednorodzinne.
Deweloperowi udało się jednak w 2006 r. uzyskać warunki zabudowy. Nikt ich nie zaskarżył w terminie i stały się ostateczne. Dwa lata później jeden z mieszkańców Wesołej wystąpił o wznowienie postępowania, gdyż został pominięty w postępowaniu o wydanie warunków. Dlatego jego zdaniem decyzja ta została wydana z rażącym naruszeniem prawa, a konkretnie art. 145 § 1 pkt 4 kodeksu postępowania administracyjnego. Spór długo gościł na wokandach sądowych. Przyłączyły się do niego dwie kolejne osoby, które nie brały udziału w postępowaniu ze względu na to, że zawiadomienia o nim zostały wysłane na zły adres.
Ostatecznie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie 29 maja 2013 r. wydał wyrok stwierdzający, że warunki zabudowy mają wady. Jego zdaniem planowane bloki są za wysokie w stosunku do istniejącej zabudowy. Minęło już jednak pięć lat od wydania warunków zabudowy, dlatego pozostaną one ważne.
Zgodnie z art. 146 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa (art. 145 § 1 pkt 4) nie można uchylić, jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło pięć lat. Chodzi o sytuację, gdy strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu.