Sukces eksperymentu daje nadzieję na to, że wykorzystanie bakterii Wolbachia może powstrzymać rozprzestrzenianie się innych wirusów przenoszonych przez komary - np. wirusa Zika (w Brazylii w tamtejszych fawelach wypuszczono już komary zainfekowane tą bakterią). Dotychczas tego nietypowego sposobu powstrzymywania przenoszenia wirusów przez komary próbowano jedynie na niewielkich obszarach (od 1 do 1,5 km2).

Eksperyment w Townsville przeprowadzono na znacznie większą skalę - miasto liczy 187 tys. mieszkańców, a komary wypuszczono na obszarze 66 km2, we wszystkich miejscach, w których komary mogą w naturalny sposób się rozmnażać.

Bakteria Wolbachia występuje w naturalnych warunkach u ok. 60 proc. komarów - podaje "The Guardian".

W ciągu czterech sezonów deszczowych, po wypuszczeniu komarów, wirus dengi przestał występować w Townsville.

Mieszkańcy Townsville zaakceptowali eksperyment i nawet brali w nim udział (komary zainfekowane bakterią Wolbachia wypuszczały m.in. dzieci w ramach zajęć szkolnych).

Podobny eksperyment prowadzony jest obecnie w 11 innych krajach. W Rio komary wypuszczono na obszarze dwukrotnie większym niż w Townsville, na obszarze zamieszkanym przez ok. 1,5 mln osób.

Koszt programu wynosił w Townsville ok. 10 dolarów na jednego mieszkańca.

"The Guardian" pisze, że w przyszłości komary zainfekowane bakterią Wolbachia mogą być wykorzystywane do walki m.in. z malarią.