W 2064 r. będzie 9,7 mld ludzi. Potem już tylko mniej

Liczba ludzi zamieszkujących Ziemię osiągnie swój szczyt w 2064 roku, gdy na naszej planecie mieszkać będzie 9,7 mld ludzi. Potem populacja Ziemi zacznie spadać - i w 2100 wyniesie ok. 8,8 mld - wynika z szacunków opublikowanych na łamach magazynu "The Lancet".

Aktualizacja: 15.07.2020 06:35 Publikacja: 15.07.2020 05:42

W 2064 r. będzie 9,7 mld ludzi. Potem już tylko mniej

Foto: stock.adobe.com

Autorzy analizy wskazują, że - wbrew prognozom ONZ, które przewidują stały przyrost liczby ludzi na Ziemi - ze względu na spadek dzietności i coraz szerszy dostęp kobiet do antykoncepcji oraz coraz lepszą edukację seksualną dziewcząt i kobiet - liczba ludzi na naszej planecie zacznie się zmniejszać.

Do 2100 roku dzietność ma zmniejszyć się według autorów analizy opublikowanej przez "The Lancet" w 187 ze 195 krajów świata. Według szacunków Instytutu Pomiarów i Ocen Stanu Zdrowia Uniwersytetu Waszyngtońskiego liczba osób w wieku powyżej 80 lat do 2100 roku będzie dwukrotnie większa niż liczba dzieci poniżej piątego roku życia. Większość gospodarek będzie w takiej sytuacji potrzebować napływu imigrantów.

Z artykułu w "The Lancet" wynika też, że zmiany demograficzne doprowadzą do zmian o charakterze geopolitycznym. Rosnąć ma rola Afryki - a Nigeria ma dołączyć do USA, Chin i Indii jako jedna z największych gospodarek świata - wynika z artykułu.

Christopher Murray, dyrektor Instytutu Pomiarów i Ocen Stanu Zdrowia Uniwersytetu Waszyngtońskiego podkreśla, że przedstawiona przez Instytut analiza "daje rządom wszystkich krajów szansę na ponowne przemyślenie ich polityki imigracyjnej a także rozwoju gospodarczego, by odpowiedzieć na wyzwania wynikające ze zmian demograficznych".

Prof. Stein Emil Vollset z Instytutu wskazuje z kolei, że spadek liczby osób w wieku produkcyjnym doprowadzi do redukcji wzrostu PKB co "może skutkować dużymi zmianami w sile gospodarek do końca wieku".

Naukowcy szacują, że nawet w Nigrze - w którym w 2017 roku jedna kobieta rodziła średnio siedmioro dzieci - do 2100 roku dzietność spadnie do ok. 1,8. W ponad 20 państwach świata populacja zmniejszy się do 2100 roku o połowę - szacują autorzy publikacji w "The Lancet" (dotyczy to m.in. Włoch, Hiszpanii, Japonii i Tajlandii).

Autorzy analizy szacują, że Chiny zastąpią USA w roli największej gospodarki w 2035 roku, ale USA ponownie staną się największą gospodarką - dzięki imigracji - w 2098 roku.

Redaktor naczelny "The Lancet" przewiduje, że w XXI wieku "zobaczymy rewolucję w historii naszej ludzkiej cywilizacji".

Autorzy analizy wskazują, że - wbrew prognozom ONZ, które przewidują stały przyrost liczby ludzi na Ziemi - ze względu na spadek dzietności i coraz szerszy dostęp kobiet do antykoncepcji oraz coraz lepszą edukację seksualną dziewcząt i kobiet - liczba ludzi na naszej planecie zacznie się zmniejszać.

Do 2100 roku dzietność ma zmniejszyć się według autorów analizy opublikowanej przez "The Lancet" w 187 ze 195 krajów świata. Według szacunków Instytutu Pomiarów i Ocen Stanu Zdrowia Uniwersytetu Waszyngtońskiego liczba osób w wieku powyżej 80 lat do 2100 roku będzie dwukrotnie większa niż liczba dzieci poniżej piątego roku życia. Większość gospodarek będzie w takiej sytuacji potrzebować napływu imigrantów.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nauka
Czy mała syrenka musi być biała?
Nauka
Nie tylko niesporczaki mają moc
Nauka
Kto przetrwa wojnę atomową? Mocarstwa budują swoje "Arki Noego"
Nauka
Czy wojna nuklearna zniszczy cała cywilizację?
Nauka
Niesporczaki pomogą nam zachować młodość? „Klucz do zahamowania procesu starzenia”