Podczas wystąpienia na 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych Donald Trump kpił z Organizacji, stwierdzając, że ONZ umie jedynie pisać mocne w słowach listy, które jednak nie są w stanie zakończyć wojen czy innych kryzysów. Trump narzekał, że ONZ nigdy nie zaoferowała mu pomocy, gdy podjął działania pokojowe i zakończył siedem konfliktów zbrojnych, które w teorii miały być nie do rozwiązania. Prezydent USA zarzucił też ONZ nieracjonalne wydatkowanie środków finansowych i kompletną nieudolność np. w tak „prostej” sprawie jak remont siedziby Organizacji w Nowym Jorku.