Prezydent Karol Nawrocki, przemawiając w środę na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, skupił się przede wszystkim na zagrożeniach związanych z rosyjską agresją oraz znaczeniu prawa międzynarodowego.
– 81. sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ rozpoczyna się w jednym z najtrudniejszych, w moim przekonaniu, momentów od czasu powołania organizacji. Polska była w istocie państwem założycielskim ONZ. Od zarania istnienia ONZ towarzyszy nam pytanie o fundamenty ładu międzynarodowego, które współtworzymy w ramach naszej organizacji – mówił Nawrocki.
Przypomniał, że od lat przedstawiciele Polski na forum ONZ, a także podczas posiedzeń Rady Bezpieczeństwa, zwracają uwagę na sprzeczność rosyjskiej polityki z zasadami zapisanymi w Karcie Narodów Zjednoczonych. Wskazał, że szczególnie niebezpieczna jest sytuacja, w której stały członek Rady Bezpieczeństwa próbuje podbić sąsiednie państwo i destabilizuje cały region. W jego ocenie działania Rosji, obejmujące zarówno otwartą agresję, jak i operacje hybrydowe, akty dywersji i sabotażu, podważają fundamenty międzynarodowego porządku.
– Rosja wykazuje się tą samą imperialną pychą, która w przeszłości prowadziła do niewyobrażalnych cierpień oraz tragedii dwóch wojen światowych – mówił prezydent.
Prezydent przestrzegał, że lekceważenie prawa międzynarodowego nie może zostać zaakceptowane jako nowa norma. Podkreślał, że używanie siły przez jedno państwo przeciwko drugiemu oraz próby narzucania swojej woli słabszym państwom powinny spotykać się ze zdecydowanym sprzeciwem społeczności międzynarodowej.
„Pogarda dla prawa międzynarodowego nie może stać się normą”
W swoim wystąpieniu Nawrocki zaznaczył jednocześnie, że nadal możliwe jest wzmocnienie systemu bezpieczeństwa opartego na zasadach Karty Narodów Zjednoczonych. Jak mówił, społeczność międzynarodowa powinna wspólnie sprzeciwiać się agresji, a państwa członkowskie muszą przywrócić znaczenie prawa międzynarodowego.
– Pogarda dla prawa międzynarodowego nie może stać się normą – mówił Nawrocki.
Prezydent nawiązał także do doświadczeń historycznych, wskazując, że wolność i suwerenność nie są wartościami, które można uznać za dane raz na zawsze. Z tego powodu – jak podkreślił – Polska zamierza przeciwdziałać zagrożeniom wynikającym z polityki Kremla.
Nawrocki zaznaczył, że jako przedstawiciel państwa graniczącego z Rosją chce jasno wskazać, że Polska nie dąży do konfrontacji. Rozwijanie armii, modernizacja jej uzbrojenia i wzmacnianie sojuszy mają natomiast służyć odstraszaniu potencjalnego agresora i zwiększaniu zdolności obronnych państwa.
„To nie my szukamy konfrontacji”
Nawrocki zaznaczył, że celem Polski nie jest prowadzenie wojny, lecz stworzenie takich zdolności obronnych, które pozwolą jej zapobiec. Wskazał, że bezpieczeństwo państwa powinno opierać się na odstraszaniu i obronie wartości, które – jak mówił – są również fundamentem Karty Narodów Zjednoczonych.
– Umacniamy nasze sojusze, rozwijamy armię i modernizujemy jej wyposażenie nie po to, by prowadzić wojnę, lecz po to, by jej zapobiec – powiedział.
Prezydent podkreślił też, że Polska niezmiennie postrzega NATO jako gwaranta europejskiego bezpieczeństwa.