Z tego artykułu dowiesz się:

  • Którzy amerykańscy giganci fast-food planują wejście na polski rynek, a którzy już intensywnie rozwijają na nim swoją sieć.
  • Co sprawia, że Polska jest obecnie jednym z najatrakcyjniejszych rynków w Europie dla globalnych sieci gastronomicznych.
  • O debiucie których kolejnych potęg zza oceanu spekuluje branża i jakie czynniki przemawiają za ich pojawieniem się w Polsce.

Polski rynek gastronomiczny rozwija się dynamicznie od pandemii i wciąż pojawiają się tysiące nowych lokali. Poza klasycznymi restauracjami czy food-truckami mocno rozwija się także sektor fast-food, dzięki ekspansji marek globalnych.

– Polska cieszy się rosnącym zainteresowaniem ze strony zagranicznych marek i to nie tylko z sektora gastronomicznego. Prowadzimy aktywne rozmowy z kilkoma podmiotami, które rozważają wejście na polski rynek, jednak na tym etapie nie jesteśmy w stanie ujawnić szczegółów – mówi Anna Wysocka, szefowa działu handlowego w CBRE. – Jest jednak spora szansa, że w nadchodzących miesiącach rynek powinien wzbogacić się o nowe, interesujące wejścia – dodaje.

Firma jest wyłącznym doradcą ds. pozyskiwania lokali pod restauracje sieci w Polsce dla marki Wingstop, która niedawno zapowiedziała wejście na nasz rynek.

Restauracje jak grzyby po deszczu

W branży, która wyjątkowo mocno odczuła efekt pandemii, straty nią wywołane zostały już z nawiązką odrobione. W 2022 r. liczba placówek gastronomicznych wynosiła 82,7 tys., po pierwszym półroczu 2026 r. przekroczyła po raz pierwszy magiczną granicę 100 tys. – wynika z danych wywiadowni Dun & Bradstreet. Oznacza to wzrost liczby punktów o 3 tys. W ujęciu procentowym najszybciej rośnie sektor: dostawców jedzenia przez Internet, których przybywa 14,3 proc., jak i food-trucków, które mogą się pochwalić 11 proc. wzrostem. – Pod względem ilościowym najwięcej przybyło restauracji – blisko 1,9 tys., co stanowi wzrost liczby podmiotów o 2,8 proc. w stosunku do grudnia 2025 r. – mówi Tomasz Starzyk z Dun & Bradstreet.

Widać to w ekspansji sieci. Również amerykański Popeyes w połowie września otworzył w centrum Warszawy kolejny lokal, który jest jednocześnie największą placówką sieci w Europie Środkowo-Wschodniej. To już 47. w Polsce, a firma pojawiła się u nas ledwie w 2023 r. – Przez te trzy lata otworzyliśmy w samej Warszawie osiem kolejnych punktów – mówi Kamila Węcka, marketing manager Popeyes Polska.

Konkurencją dla marki będzie także amerykański Wingstop, którego do Polski wprowadzi brytyjski Lemon Pepper Holdings, master franczyzobiorca Wingstop w Wielkiej Brytanii i Irlandii, prowadzący ponad 100 lokali na tych rynkach.

Wingstop poszukuje lokalizacji w największych polskich miastach, z priorytetem dla topowych obiektów handlowych w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście i Poznaniu. Sieć stawia na wielkoformatowe, dobrze skomunikowane lokale w centrach handlowych i przy najlepszych ulicach handlowych.

– Polska jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się rynków konsumenckich w Europie Środkowej. Silna gospodarka, młoda i wymagająca baza klientów poszukujących autentycznych, wyrazistych smaków oraz rozwijający się sektor restauracyjny – to środowisko, w którym Wingstop może budować pozycję rynkową. Nie wchodzimy tu z ostrożnością – wchodzimy z przekonaniem, że Polska jest właściwym rynkiem, we właściwym momencie – mówi Chris Sherriff, prezes Lemon Pepper Holdings.

Chipotle ruszy tym tropem

Branża nie przestaje spekulować, kto jako kolejny może się na naszym rynku pojawić. Pisaliśmy już o planach ekspansji w Polsce amerykańskiej sieci burgerowni Wendy’s, ale na tym apetyty amerykańskich gigantów się nie kończą. – Sieć Chipotle działa już w kilku krajach europejskich, podobno są z tego kierunku zadowoleni i szukają dalszych możliwości. Polska jest dla nich naturalnym wyborem – mówi nam jeden z branżowych ekspertów.

Naturalnym kandydatem do wprowadzenia marki byłby AmRest, który działa w naszym kraju z markami Pizza Hut, KFC, Starbucks, a teraz chce wprowadzić również Taco Bell. Ta sieć była już w naszym kraju przed laty obecna, ale wtedy zapadła decyzja o wycofaniu się. Firma nie odpowiedziała na nasze pytania o to, czy rozważa wprowadzenie na polski rynek kolejnych marek, jak choćby Chipotle.

Według danych CBRE, w pierwszym półroczu 2026 r. łączne zasoby nowoczesnej powierzchni handlowej w Polsce przekroczyły 15,85 mln mkw. Koncepty gastronomiczne, rozrywkowe oraz siłownie systematycznie zwiększają swój udział wśród najemców. W 2024 r. na polski rynek weszło 26 nowych zagranicznych marek, a popyt ze strony operatorów gastronomicznych pozostaje jednym z głównych czynników napędzających aktywność najemców.

– Sieci oferujące dania z kurczaka są naturalnym inwestorem na naszym rynku z racji dostępności taniego i dobrego surowca. Dlatego słychać też o analizach polskich konsumentów przez takie sieci, jak Chick-fil-A – mówi kolejny analityk. Ta firma także rozpoczęła już ekspansję w Europie, jako pierwszy rynek wybrany do podboju padł na Wielką Brytanię. – Ekspansja w Europie i Azji to dla nas kamień milowy. Inwestycje, które realizujemy w Wielkiej Brytanii i Singapurze, nie tylko stwarzają możliwości rozwoju naszej firmy – mówi Andrew T. Cathy, prezes Chick-fil-A.

W ostatnich piętnastu latach na polskim rynku gastronomicznym przybyło ponad 32 tys. nowych firm. Głównie za sprawą nowych form działalności: kateringu dietetycznego, food-trucków. Wiąże się to w bezpośredni sposób ze zmianą preferencji żywieniowych Polaków oraz zmianą formy spędzania czasu. Dobrą kondycję branży udowadniają także dane o liczbie firm zawieszonych. W pierwszym półroczu na polskim rynku gastronomicznym zawieszono 2,8 tys. firm. To 60 proc. mniej niż w całym 2025 r., kiedy zawieszono blisko 7 tys. podmiotów. Wskazuje to na ogromny potencjał tkwiący w rynku i nic dziwnego, że Amerykanie go zauważają.

– Polska jest jednym z najważniejszych rynków McDonald’s w Europie i wciąż widzimy duży potencjał dalszego rozwoju. W latach 2025–2027 planujemy przeznaczyć ponad 2 mld zł na inwestycje, obejmujące zarówno otwieranie nowych restauracji, jak i modernizację już istniejących – mówi Anna Papka, dyrektorka ds. relacji korporacyjnych i wpływu, McDonald’s Polska. – Nasza sieć liczy już ponad 620 restauracji, które zatrudniają około 38 tys. osób. Od początku roku otworzyliśmy kilkanaście nowych lokali, m.in. w Gorlicach, Białymstoku i Nowym Tomyślu. Planujemy utrzymać dotychczasowe tempo otwarć ok. 30-40 nowych lokalizacji rocznie – dodaje.