Hydrobiolodzy z Uniwersytetu Szczecińskiego, we współpracy z naukowcami z Norwegii, Niemiec i Austrii, odkryli nowy gatunek skorupiaka, któremu nadano nazwę Eurytemora nilsseni. Występuje on w zbiornikach wodnych na wyspach na wybrzeżu Cieśniny Skagerrak.
Szczecińscy naukowcy odkryli nowy gatunek skorupiaka
Szczecińscy naukowcy od sześciu lat badają widłonogi (podgromada skorupiaków) Eurytemora velox, występujące w całej Europie. Liderem projektu jest dr hab. Łukasz Sługocki, prof. US, z Instytutu Biologii Uniwersytetu Szczecińskiego. Po przeanalizowaniu populacji z różnych akwenów odkryli, że osobniki bytujące w małych zbiornikach wodnych na wybrzeżu Norwegii są większe, a piąta para odnóży jest u nich inaczej zbudowana.
Czytaj więcej
Ponad sto lat temu Albert Einstein wprowadził do swoich równań dodatkowy element, który miał sprawić, że Wszechświat w modelach pozostał nieruchomy...
– Różnice są bardzo małe. Mogą dotyczyć poszczególnych szczecin, liczby kolców na strukturach, które są rzędu wielkości 100-200 mikrometrów. Tak więc są to bardzo subtelne szczegóły – wyjaśnił w rozmowie z PAP prof. Sługocki.
W piątek, w laboratoriach Instytutu Biologii US, zaprezentował mikroskopowe zdjęcia nowego gatunku skorupiaka, którego nazwano Eurytemora nilsseni, na cześć norweskiego naukowca Jensa Pettera Nilssena (zm. 2022 r.), który uczestniczył w międzynarodowych badaniach. Prof. Sługocki zaprosił do udziału w nich specjalistów z Niemiec, Austrii i Norwegii.
Widłonogi nowo opisanego gatunku Eurytemora nilsseni obderwowane w laboratorium
Widłonogi rodzaju Eurytemora są znane nauce od XIX w. W 1853 r. szwedzki zoolog Wilhelm Lilljeborg opisał Eurytemora velox. Pół wieku później norweski zoolog Georg Ossian Sars opisał i zilustrował bardzo podobne widłonogi z wysp u wybrzeży Skagerraku, które również uznał za Eurytemora velox, lecz badania naukowców ze Szczecina wykazały, że Sars zaobserwował odrębny gatunek.
Polscy badacze poprawili błąd sprzed 120 lat. Pomogły badania DNA
– Sars nie miał takich narzędzi analitycznych, jakimi obecnie dysponujemy – podkreślił prof. Sługocki. – Zmierzyliśmy kilkadziesiąt osobników z każdej populacji, wykorzystaliśmy narzędzia statystyczne, metody ordynacyjne, ale też metody genetyczne, które ostatecznie wyjaśniły, że tak naprawdę to są dwa gatunki, a nie jeden – wyjaśnił.
Czytaj więcej
Odkrycie w Karahan Tepe, prehistorycznym stanowisku położonym w pobliżu Göbekli Tepe i należącym do regionu „Kamiennych Wzgórz”, zmienia sposób pos...
Nad tym odkryciem w Instytucie Biologii US pracowały także dr Lucyna Kirczuk oraz dr hab. Anna Rymaszewska, prof. US. Szczecińscy hydrobiolodzy połączyli tradycyjne badania budowy organizmów z nowoczesnymi technikami genetycznymi. Taksonomia integratywna pozwoliła wychwycić mikroróżnice w budowie skorupiaków. – W badaniach kluczowa okazała się piąta para odnóży – wskazał prof. Sługocki.
Eurytemora nilsseni żyje tylko w jednym miejscu
Naukowiec zwrócił uwagę, że rodzaj Eurytemora jest reprezentowany przez małą liczbę gatunków. I bardzo interesujący dla biologów ewolucyjnych. Te skorupiaki, będące pokarmem ryb, są wykorzystywane jako organizmy modelowe w badaniach procesów ewolucyjnych i adaptacji do zmieniających się warunków środowiska.
Nowy gatunek jest wyjątkowy ze względu na ograniczony zasięg występowania. Dotychczas nie odnotowano go nigdzie poza wybrzeżem Skagerraku. – To wskazuje, że jest to gatunek endemiczny, związany tylko z tym niewielkim obszarem – podkreślił szczeciński badacz. Eurytemora nilsseni jest 23. gatunkiem Eurytemora. Nie wiadomo, kiedy wyewoluował. Prof. Sługocki ocenił, że trwało to prawdopodobnie miliony lat.
Epoka lodowcowa zmieniła małego skorupiaka
– To jest historia zlodowaceń północnej Europy, tego jesteśmy pewni. Natomiast nie wiemy dokładnie, w którym momencie doszło do oddzielenia się tego gatunku powszechnego od tego nowego, który opisaliśmy – zaznaczył.
Naukowcy chcą ustalić, dlaczego Eurytemora nilsseni występuje tylko w małych zbiornikach na norweskim wybrzeżu. Analizując poszczególne siedliska skorupiaków, zwrócili uwagę na różnice w zasoleniu i obecność ryb.
Czytaj więcej
Niewielka zmiana wysokości lotu może mieć znaczący wpływ na zmniejszenie szkód klimatycznych. Rusza wielki test, w ramach którego AI skoryguje tysi...
– W drobnych zbiornikach u wybrzeży Skagerraku jest woda słodka, czyli pochodzenia roztopowego albo z deszczu. A druga sprawa, że w nich nie ma ryb. Ten nowy gatunek charakteryzuje się też większymi rozmiarami. To mogły być wektory ewolucji tego gatunku – podsumował prof. Sługocki.