Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Choć jeszcze nie obeschła krew po rzeziach, 21 maja 1945 r. w Rudzie Różanieckiej przedstawiciele zamojskiej AK zawierają z delegatami UPA porozumienie przeciw wspólnemu wrogowi: Sowietom i ich komunistycznym podwładnym. Inżynierami porozumienia są szef Inspektoratu Zamojskiego AK, kpt Marian Gołębiewski „Ster” (na zdjęciu w środku, w białym płaszczu) i sierżant UPA (niebawem major) Jewhen Sztendera „Pryrwa”, nieobecny na spotkaniu, ale z dala pociągający za sznurki
Ta fotografia nie pozostawia obojętnym. W wiejskim ogródku, na tle krzywego płotu i drewnianej wygódki, zasiedli naprzeciw siebie oficerowie dwóch wrogich armii. Oddzielają ich blaty prymitywnych biurek, ściągniętych tu naprędce z jakiegoś urzędu gminy, ale to, co dzieli ich najbardziej, widoczne jest na ich twarzach. A one są tragiczne. Tak, tragiczne, brak mi lepszego, odartego z patosu określenia. Jednych i drugich dzieli potok rozlanej krwi, także tej niewinnej, bo krwi kobiet, dzieci i starców. Tu nie ma dobrych i złych. Wyście to zrobili nam, my – wam. Nie będzie bruderszaftów.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: