Reklama

Skrucha i przebaczenie a przeszkody w drodze do pojednania Polski i Ukrainy

Są narody, które przelały wzajemnie zbyt dużo krwi, aby można było uczciwie te krzywdy bilansować. Porównywanie liczb zabitych nigdy nie doprowadziło do pojednania – i tym razem też nas nie doprowadzi. Trzeba zająć się leczeniem samego bólu, a na to receptą jest zawsze jedno i to samo lekarstwo.
Choć jeszcze nie obeschła krew po rzeziach, 21 maja 1945 r. w Rudzie Różanieckiej przedstawiciele za

Choć jeszcze nie obeschła krew po rzeziach, 21 maja 1945 r. w Rudzie Różanieckiej przedstawiciele zamojskiej AK zawierają z delegatami UPA porozumienie przeciw wspólnemu wrogowi: Sowietom i ich komunistycznym podwładnym. Inżynierami porozumienia są szef Inspektoratu Zamojskiego AK, kpt Marian Gołębiewski „Ster” (na zdjęciu w środku, w białym płaszczu) i sierżant UPA (niebawem major) Jewhen Sztendera „Pryrwa”, nieobecny na spotkaniu, ale z dala pociągający za sznurki

Foto: ipn

Ta fotografia nie pozostawia obojętnym. W wiejskim ogródku, na tle krzywego płotu i drewnianej wygódki, zasiedli naprzeciw siebie oficerowie dwóch wrogich armii. Oddzielają ich blaty prymitywnych biurek, ściągniętych tu naprędce z jakiegoś urzędu gminy, ale to, co dzieli ich najbardziej, widoczne jest na ich twarzach. A one są tragiczne. Tak, tragiczne, brak mi lepszego, odartego z patosu określenia. Jednych i drugich dzieli potok rozlanej krwi, także tej niewinnej, bo krwi kobiet, dzieci i starców. Tu nie ma dobrych i złych. Wyście to zrobili nam, my – wam. Nie będzie bruderszaftów.

Pozostało jeszcze 98% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama