57-letni David Bennett przeszedł zabieg 7 stycznia. 

Jego stan zaczął się pogarszać kilka dni temu - ogłosił w środę szpital. Pacjent otrzymał "pełną opiekę paliatywną" po tym, jak stało się jasne, że nie wróci do zdrowia.

Szpital poinformował, że Bennett był w stanie komunikować się z rodziną w ostatnich godzinach swojego życia.

Czytaj więcej

Po raz pierwszy chirurdzy przeszczepili serce świni człowiekowi

Bennett po raz pierwszy trafił do UMMC jako pacjent w październiku i został podłączony do płucoserca, aby utrzymać go przy życiu, ale uznano, że nie kwalifikuje się do konwencjonalnego przeszczepu serca.

Po operacji syn pacjenta nazwał zabieg "cudem". 

Operacja, przeprowadzona przez chirurgów zespół ze szpitala, była jedną z pierwszych, które pokazały możliwość przeszczepu serca ze świni do człowieka, co stało się możliwe dzięki nowym narzędziom do edycji genów.

Dla 57-latka zabieg ten był ostatnią szansą na przeżycie.

"Przed wyrażeniem zgody na przeszczep, pan Bennett został w pełni poinformowany o ryzyku związanym z zabiegiem oraz o tym, że jest to procedura eksperymentalna o nieznanym ryzyku i korzyściach" - poinformowano.

31 grudnia Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków wydała zezwolenie na przeprowadzenie operacji w trybie pilnym, mając nadzieję na uratowanie życia pacjenta.

Przeszczepione serce funkcjonowało "bardzo dobrze przez kilka tygodni bez żadnych oznak odrzucenia" - przekazano.

Świnie od dawna stanowią źródło potencjalnych przeszczepów, ponieważ ich narządy są zbliżone do ludzkich.

Wcześniejsze próby przeszczepu kończyły się niepowodzeniem z powodu różnic genetycznych, które powodowały odrzucenie narządu, lub wirusów, które stwarzały ryzyko zakażenia.