Z raportu wynika, że doświadczamy już skutków zmian klimatycznych ponieważ średnia temperatura na Ziemi wzrosła już powyżej 1 stopnia Celsjusza w porównaniu do czasów sprzed epoki przemysłowej.

W raporcie czytamy, że fale upałów, susze i ulewne deszcze mają być znacznie częstsze i intensywniejsze wraz ze wzrostem średniej temperatury na Ziemi.

Autorzy opracowanego przez Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) raportu oszacowali też prawdopodobieństwo wystąpienia ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Jak czytamy w raporcie intensywne opady deszczu zdarzające się raz na dekadę są obecnie o 1,3 raza bardziej prawdopodobne i o 6,7 proc. intensywniejsze w porównaniu do pierwszych 50 lat XX wieku, gdy zmiany klimatyczne spowodowane działaniami człowieka zaczęły być odczuwalne.

Z kolei susze zdarzające się wcześniej raz na 10 lat obecnie zdarzają się raz na pięć-sześć lat.

Naukowcy podkreślają, że efekty zmian klimatycznych są już widoczne - czego przykładem ma być np. największa od 91 lat susza w Brazylii czy fala upałów, która przeszła przez północno-wschodnią część USA i Kanadę w czerwcu oraz powódź w Niemczech sprzed kilku tygodni. 

Fale upałów, które wcześniej zdarzały się raz na 50 lat, teraz są spodziewane raz na 10 lat. Gdyby temperatura wzrosła średnio o 1,5 stopnia Celsjusza w porównaniu do czasów sprzed epoki przemysłowej, wówczas zdarzałyby się raz na sześć lat, a gdyby wzrosła o 4 stopnie Celsjusza, co ma nastąpić gdyby nie doszło do redukcji emisji gazów cieplarnianych - zdarzałyby się nawet co roku.