Reklama

Jak zmienić skórę w komórki mózgu

Komórki macierzyste przestały być potrzebne. Naukowcy stworzyli neurony w inny sposób

Aktualizacja: 28.01.2010 01:55 Publikacja: 28.01.2010 01:51

Tak jak Superman potrzebuje budki telefonicznej, by ze skromnego dziennikarza przeobrazić się w bohatera, tak dojrzałe komórki muszą się cofnąć w rozwoju, by mogły z nich powstać innego typu pożądane tkanki. Na tym polega jedna z ważnych metod uzyskiwania komórek macierzystych. Choć wspominając o niej, można już zacząć używać czasu przeszłego. Odkrycie opisane w dzisiejszym „Nature” dowodzi, że do podobnego rezultatu można dojść w inny sposób.

[wyimek]To wielki krok naprzód. Początek nowej metody badań działania neuronów[/wyimek]

Naukowcom z Wydziału Medycznego Stanford University udało się wyeliminować jeden z istotnych etapów tego procesu. Z pomocą trzech genów uzyskali neurony z mysich komórek skóry, nie tworząc z nich wcześniej indukowanych pluripotentnych komórek macierzystych (tzw. iPSC). Do tej pory wydawało się, że to niemożliwe. Jakby tego było mało, nowa technologia jest nie tylko szybsza, ale i bardziej efektywna. To pierwszy przypadek, kiedy udało się w laboratoryjnym naczyniu przekształcić komórki skóry w komórki układu nerwowego.

– To badanie jest wielkim krokiem naprzód – komentuje

dr Irving Weissman, kierownik Instytutu Biologii Komórek Macierzystych i Medycyny Regeneracyjnej przy Uniwersytecie Stanforda. – Bezpośrednie przeprogramowanie dorosłych komórek skóry w komórki mózgu, które odpowiednio się zachowują, jest początkiem nowej metody badań działania neuronów. Ich rezultatem może być tworzenie modeli choroby Parkinsona i alzheimera. Czegoś takiego jeszcze nie było.

Reklama
Reklama

Pytanie, czy cofanie komórek w rozwoju jest nieuniknione, dr Marius Wernig, jeden z autorów pracy, zadawał sobie już od dłuższego czasu. Od kiedy uczestniczył w początkowych badaniach nad komórkami iPS w laboratorium Instytutu Whitehead przy słynnej amerykańskiej uczelni MIT. Postanowił sprawdzić swoją hipotezę z udziałem kilku kolegów, m.in. Thomasa Vierbuchena, głównego autora tekstu, który ukazał się w „Nature”. W tym celu naukowcy stworzyli zestaw 19 genów zaangażowanych w rozwój neuronalny bądź w przeprogramowanie epigenetyczne, czyli takie, które polega na zmianie w ekspresji genu bez zmiany w sekwencji DNA.

Następnie z pomocą wirusa, którym zakazili mysie komórki skóry, wprowadzili doń geny. Po 32 niektóre z komórek nie tylko wyglądały jak neurony, ale także miały charakterystyczne dla nich białka. Kolejnym etapem było sprawdzenie, które z 19 genów działają w pożądany przez uczonych sposób. Na placu boju zostały trzy. Przetestowano je podobnie jak poprzednie. W rezultacie w ciągu niespełna tygodnia co piąta komórka skóry przekształciła się w neuron. Tym samym cały proces okazał się bardziej efektywny niż z zastosowaniem komórek macierzystych. Tamten trwał tygodnie.

– Byliśmy bardzo zaskoczeni, że udało nam się zaoszczędzić tyle czasu, a wyniki były tak dobre – przyznaje Wernig. Stworzone neurony okazały się w pełni funkcjonalne.

Nauka
Brachycefalia poza buldogiem i mopsem – naukowcy po raz pierwszy zbadali czternaście innych ras
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nauka
Jak alkohol wpływa na mózg? Naukowcy wyjaśniają, co dzieje się, gdy jesteśmy pijani
Nauka
Dzieci rodzą się z wyjątkową zdolnością. Puszczanie im muzyki ma sens
Nauka
Szympans jak dziecko? Eksperyment podważa przekonanie o wyjątkowości człowieka
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama