Efekt Mozarta - bez efektu

Od słuchania muzyki poważnej ludzie nie są bardziej inteligentni

Publikacja: 12.05.2010 19:36

Badania nad wpływem słuchania muzyki klasycznej na inteligencję większość naukowców zajmujących się

Badania nad wpływem słuchania muzyki klasycznej na inteligencję większość naukowców zajmujących się tą tematyką nazywa dziś mozartowskim Requiem

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Przekonanie o tym, że utwory genialnego kompozytora podnoszą sprawność intelektualną, pokutuje od 1993 roku, gdy z taką tezą wystąpili badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Zbadali wówczas grupę 36 studentów. Zespołem naukowców kierował Frances Rauscher. Ci, którzy wysłuchali mozartowskiej sonaty na dwa fortepiany, uzyskali lepsze wyniki testów od słuchających muzyki współczesnej lub siedzących w ciszy.

Obecnie, po 17 latach, naukowcy z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Wiedeńskiego ogłosili, że nie znaleźli żadnych naukowych dowodów potwierdzających istnienie tego fenomenu. Zbadali w sumie 3 tys. osób, przeprowadzili ponad 40 doświadczeń w wielu krajach... i nic, nie zetknęli się z efektem Mozarta. Zespołem kierował dr Jakob Pietschnig.

W miarę upływu lat od kalifornijskiego eksperymentu rodziło się coraz więcej wątpliwości. Trzy lata temu niemiecki rząd zlecił dziewięciu naukowcom – neurologom, psychologom, pedagogom – przejrzenie literatury pod kątem wpływu muzyki na inteligencję. Zespołem kierował Ralph Schumacher z Uniwersytetu Humboldta w Berlinie. Ich raport brzmiał jednoznacznie: "Przejrzeliśmy całą literaturę na ten temat i stwierdzamy, że efekt Mozarta jest martwy".

Teraz potwierdzają to wiedeńscy badacze.

– Eksperyment kalifornijski obejmował zbyt małą grupę osób, co spowodowało, że margines błędu był zbyt duży. Poza tym pozytywny wynik doświadczenia ma większe szanse przebicia się w czasopismach naukowych niż wynik negatywny, stąd kontrowersyjne doświadczenie, w zasadzie niespełniające wymogów metodologii naukowej, uznano za sukces – uważa wiedeński badacz Jakob Pietschnig.

Artykuł o "efekcie Mozarta", który zamieściło w 1993 roku renomowane czasopismo naukowe "Nature", wywarł ogromny wpływ na opinię publiczną. Efekt Mozarta stał się narzędziem marketingowym, prywatne szkoły włączały tę technikę do swoich programów. W wielu amerykańskich żłobkach i przedszkolach puszczano codziennie muzykę klasyczną, a władze stanu Georgia tak bardzo wzięły sobie do serca efekt Mozarta, że obdarowywały każdego noworodka płytą z muzyką klasyczną, mimo że naukowcy z Los Angeles ogłosili swoją tezę na podstawie badań osób dorosłych, studentów, u których badano wyobraźnię przestrzenną, a nie inteligencję.

– Polecam wszystkim ludziom słuchanie muzyki Mozarta, ale zapewniam, że to nie poprawi ich sprawności umysłowej – twierdzi Jakob Pietschnig. Efekt Mozarta figuruje na szóstym miejscu na liście mitów zestawionej w 2009 roku przez amerykańskich psychologów, zawiera ją książka zatytułowana "50 Great Myths of Popular Psychology".

Nauka
Nowy gatunek ptasznika australijskiego. Naukowcy radzą: nie dotykać
Materiał Promocyjny
Suzuki e VITARA jest w pełni elektryczna
Nauka
Badacze odbyli „podróż” do wnętrza Ziemi. Natknęli się na coś nieznanego
Nauka
Tajemniczy wulkan, który ochłodził klimat Ziemi. Naukowcy wreszcie go zlokalizowali
Nauka
Superwulkan Yellowstone: Gdzie może dojść do wybuchu? Najnowsze ustalenia naukowców
Materiał Promocyjny
Warta oferuje spersonalizowaną terapię onkologiczną
Nauka
Naukowcy o możliwym wybuchu potężnego wulkanu. Świat nie jest przygotowany
Materiał Promocyjny
Najlepszy program księgowy dla biura rachunkowego