Według ustawy budżetowej na 2022 r. na 453,8 mld zł zaplanowanych dochodów podatkowych mają się składać przede wszystkim podatki pośrednie (prawie 320 mld zł), podatek dochodowy od osób fizycznych (69,4 mld zł) oraz podatek dochodowy od osób prawnych (53,9 mld zł).

W okresie styczeń–kwiecień wykonanie dochodów z CIT wyniosło 19,8 mld zł i było wyższe o 36 proc. niż w analogicznym okresie 2021 r.

Liderzy wpłat

Termin na rozliczenie CIT za 2021 r. został przedłużony do 30 czerwca 2022 r. Na razie nie sposób więc wyłonić najnowszych podatkowych liderów.

Natomiast według danych za 2020 r. palma pierwszeństwa przypada ING Bankowi Śląskiemu, który przekazał do budżetu z tytułu podatku CIT kwotę 998,2 mln zł. Na podium mamy same banki. Tuż za ING znalazł się Bank Pekao z prawie 973 mln zł. Trzecie miejsce zajmuje Santander Bank Polska, który zapłacił niemal 775 mln zł.

Próg pół miliarda złotych przekroczyła jeszcze jedna firma: Jeronimo Martins Polska (689,8 mln zł), czyli właściciel sieci sklepów Biedronka, który od lat pojawia się w zestawieniu największych płatników. Pierwszą piątkę zamyka Bank Millennium, na który za 2020 r. przypadało prawie 318 mln zł.

Solidne kwoty, pozwalające znaleźć się w pierwszej dziesiątce, do budżetu wpłacili też: właściciel sieci Play, P4 (296,2 mln zł), PKN Orlen (269 mln zł), FRF Beteiligungs, czyli właściciel Lidla (265,6 mln zł), Polskie Sieci Elektroenergetyczne (233,4 mln zł) oraz Allegro (prawie 233 mln zł).

Resort finansów publikuje dane w rozbiciu na dwie osobne grupy: podatników indywidualnych oraz podatkowe grupy kapitałowe.

W tej ostatniej prymusem jest grupa PGNiG, która za 2020 r. zapłaciła prawie 2,2 mld zł, a podstawa opodatkowania wyniosła prawie 11,5 mld zł. Na kolejnych miejscach też dominują podmioty kontrolowane przez państwo. Druga jest grupa PKO BP, na którą przypada prawie 1,3 mld zł, a trzecia Grupa PGE 2015 z podatkiem sięgającym 779 mln zł. Tuż za nią plasuje się reprezentant sektora surowcowego: podatkowa grupa KGHM II, która zasiliła budżet podatkiem CIT przekraczającym 770 mln zł. Za nią jest grupa PZU, a na kolejnych miejscach grupy mBanku oraz Enei.

Rzut oka na branże

Z naszych szacunków wynika, że pięćdziesięciu największych podatników indywidualnych zasiliło budżet państwa za rok 2020 r. kwotą sięgającą łącznie 9 mld zł. Sprawdziliśmy, jaka jest struktura wpłat w ujęciu branżowym. Największą grupę – niemal jedną czwartą całości – stanowią reprezentanci sektora finansowego, w większości banki. W ujęciu wartościowym na tę branżę przypadło ponad 40 proc. całości podatku zapłaconego przez 50 największych podmiotów.

Na drugim miejscu plasuje się handel. W ujęciu liczbowym odpowiada za 22 proc. całej pięćdziesiątki, a wartościowo za 19 proc. Stosunkowo liczna jest też grupa firm z sektora TMT, czyli zajmujących się telekomunikacją, mediami i technologiami. W ujęciu ilościowym stanowią 16 proc., a pod względem wartościowym ich udział jest o 6 pkt proc. niższy i sięga 10 proc. Na kolejnych miejscach znalazły się takie sektory, jak spożywczy (odpowiednio 10 proc. i 6 proc.) oraz surowcowo-paliwowy (6 proc. i 6 proc.).

Warto pamiętać, że podatek CIT nie wyczerpuje całej puli opłat, jakimi przedsiębiorcy zasilają państwowy budżet. Zależą one też od specyfiki poszczególnych branż.

Jakie perspektywy

Po trudnym 2020 r. firmy nauczyły się prowadzić biznes w warunkach pandemii. Duże grono przedsiębiorstw w 2021 r. wypracowało rekordowe przychody i zyski. Wydawało się, że najgorszy czas gospodarki mają już za sobą. Dobrze obrazowały to ankiety i badania nastrojów menedżerów.

Z raportu PwC opublikowanego w styczniu 2022 r. wynikało, że polscy i światowi prezesi są najbardziej optymistyczni od dekady. Aż 70 proc. spodziewało się, że wzrost globalnego PKB w tym roku przyspieszy. Agresja Rosji na Ukrainę zweryfikowała ten optymizm, potęgując niekorzystane zjawiska makroekonomiczne. Rosną ceny surowców energetycznych i spożywczych, łańcuchy dostaw są zaburzone, inflacja ustanawia rekordy, a dynamika wzrostu PKB zaczyna hamować. Rosną koszty finansowe z uwagi na mocną falę podwyżek stóp procentowych. Czas pokaże, jak te wszystkie zjawiska przełożą się na zyski firm, a w konsekwencji na podatki.

Dużym wyzwaniem dla przedsiębiorców są zawirowania związane z Polskim Ładem. Wpisują się one w obserwowaną już od lat nasiloną „produkcję” nowych przepisów. W 2021 r. uchwalono 20 960 stron nowego prawa, czyli o 40 proc. więcej niż przed rokiem – szacuje firma Grant Thornton. Przedsiębiorca, który chciałby mieć pewność, że jest na bieżąco ze zmianami, w 2021 r. musiałby każdego dnia roboczego na samo czytanie aktów prawnych poświęcić 2 godziny i 46 minut.

Uszczelnianie systemu

W trakcie czterech pierwszych miesięcy 2022 r. wykonanie dochodów budżetu wyniosło 168,1 mld zł i stanowiło 34,2 proc. kwoty zaplanowanej na całej rok, czyli 491,9 mld zł. W tym 453,8 mld zł ma pochodzić z dochodów podatkowych, 35,3 mld zł z niepodatkowych, a 2,8 mld zł ze środków z UE i z innych źródeł niepodlegających zwrotowi.

Wysokość wypływów podatkowych jest związana ze szczelnością systemu. OECD szacuje, że globalne straty związane z unikaniem podatku od dochodów osób prawnych stanowią od 4 proc. do nawet 10 proc. światowych wpływów.

Rząd podkreśla, że w Polsce już widać efekty uszczelniania systemu podatkowego – nie tylko VAT, ale też CIT. Dzięki walce z luką podatkową w latach 2015–2020 wpływy z CIT wzrosły o prawie 20 mld zł z 32,9 mld zł w 2015 r. do 52,6 mld zł w 2020 r.

Z kolei według badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego w 2018 r. luka CIT wyniosła 22 mld zł. To o 35 proc. mniej niż w 2014 r. W relacji do PKB wartość luki spadła w latach 2014–2018 o połowę: z 2 proc. do 1 proc. Nawet 80 proc. wzrostu dochodów z CIT w tym okresie może być wynikiem zmniejszenia luki.

Opinia partnera Cyklu "Rzeczpospolitej" - Najważniejsze Firmy dla Polski

Karol Wolff, dyrektor Biura Strategii i Projektów Strategicznych PKN Orlen:

Działalność firm energetycznych – takich jak Grupa Orlen – jest nierozerwalnie związana z funkcjonowaniem polskiej gospodarki. Rafinerie w Płocku i Gdańsku napędzają polski przemysł oraz zaspokajają potrzeby mobilności polskich gospodarstw domowych. Grupa Orlen jest również od lat jednym z największych podatników w Polsce. Jednak nie tylko podatki wpływają z korzyścią na funkcjonowanie naszej gospodarki. To inwestycje w instalacje przemysłowe i energetyczne ułatwiają dynamiczny rozwój. A w nadchodzących latach to właśnie inwestycje będą szczególnie istotne dla powodzenia procesu transformacji energetycznej, jaki ma już miejsce zarówno w Polsce, jak i w PKN Orlen.

Firmy z branży naftowo-gazowej od wielu lat były w gospodarczej awangardzie. Obecnie muszą jednak dostosować się do zmian rynkowych i technologicznych oraz wdrożyć, a nawet przyspieszyć strategię zmiany. I to robią. Grupa Orlen jako pierwsza w Europie Środkowej zadeklarowała ambicję osiągnięcia zeroemisyjności netto do 2050 roku. W tym celu spółka ogłosiła plan działań, w którym kluczową rolę odgrywają inwestycje w energetykę odnawialną oraz nowoczesne rozwiązania petrochemiczne. Grupa inwestuje w pierwszą w polskiej części Morza Bałtyckiego farmę produkującą energię elektryczną z wiatru. Energetyka – w szczególności oparta na OZE – stanowi przyszłą dźwignię budowy wartości grupy. Jest to również element zapewnienia stabilności i bezpieczeństwa polskiego systemu energetycznego.

Drugą kluczową dźwignią rozwoju jest petrochemia. Wzrost popytu na produkty petrochemiczne prognozowany do 2050 r. pozwala na realizację przez Grupę Orlen największej inwestycji w jednostkę olefin w Europie Środkowo-Wschodniej. Projekt redukuje ekspozycję rafinerii w Płocku na paliwa silnikowe, ograniczając ryzyko związane ze spadkiem popytu oraz umożliwia wzrost udziału w perspektywicznym obszarze petrochemii. Inwestycja warta ok. 13,5 mld zł pozwala na wydłużenie ekonomicznego funkcjonowania całego kompleksu o ok. 20 lat, zwiększając wartość obecnych instalacji.

Dla przyszłości Grupy Orlen kluczowa będzie zdolność do przeprowadzania wielkoskalowych inwestycji, trwale zmieniających polską gospodarkę. Grupa już nieraz udowodniła, że ma kompetencje i zasoby do realizacji takich projektów, inwestując w zawansowane instalacje petrochemiczne czy energetykę gazową. Jednak przed nami czas szczególnych wyzwań, które wymagają od nas współpracy, konsolidacji sił i środków. Inwestycje w dekarbonizację mogą poprawić naszą niezależność energetyczną, przynieść rozwój nowych branż oraz nawet kilkaset tysięcy nowych miejsc pracy. W Grupie Orlen wiemy, jak tę szansę wykorzystać.

Opinia partnera Cyklu "Rzeczpospolitej" - Najważniejsze Firmy dla Polski