Parton pozostawiła po sobie karierę trwającą ponad sześć dekad, tysiące napisanych piosenek i przeboje, które na stałe weszły do kanonu muzyki popularnej.
Urodzona w 1946 roku w Tennessee Parton dorastała w wielodzietnej, ubogiej rodzinie. Muzyką zajęła się jeszcze jako dziecko, a już jako nastolatka występowała w radiu i telewizji. Przełom nastąpił w Nashville w latach 60., gdy rozpoczęła współpracę z Porterem Wagonerem. Wkrótce stała się jedną z najważniejszych postaci amerykańskiej sceny country.
Jej nazwisko kojarzone jest przede wszystkim z takimi utworami jak „Jolene”, „9 to 5”, „Coat of Many Colors” oraz „I Will Always Love You”. Ten ostatni utwór, napisany przez Parton, stał się światowym hitem w wykonaniu Whitney Houston. Parton sprzedała ponad 100 mln płyt na całym świecie, a jej dorobek obejmuje około 3 tys. piosenek.
Prezydent Donald Trump nakazał tygodniowe opuszczenie flag do połowy masztów w całych Stanach Zjednoczonych.
Nie tylko muzyka
Parton z powodzeniem występowała również w filmach. Zagrała m.in. w komedii „9 to 5”, a także w „Stalowych magnoliach”. Była również przedsiębiorczynią – stworzyła park rozrywki Dollywood w Tennessee, który stał się jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych regionu.
Ogromną częścią jej spuścizny pozostaje działalność charytatywna. Za pośrednictwem stworzonej przez nią Imagination Library dzieci na całym świecie otrzymały ponad 150 mln książek. Parton przekazywała także znaczne środki na badania medyczne, pomoc po klęskach żywiołowych i edukację. W 2020 roku przekazała 1 mln dolarów na badania nad szczepionką przeciw COVID-19.
Parton zdobyła 11 nagród Grammy, została przyjęta do Country Music Hall of Fame oraz Rock & Roll Hall of Fame. Otrzymała także Kennedy Center Honors i Grammy za całokształt twórczości. W 2025 roku uhonorowano ją Jean Hersholt Humanitarian Award za działalność humanitarną.
Trudne ostatnie miesiące
Śmierć Parton nastąpiła po okresie problemów zdrowotnych. W ostatnich miesiącach artystka odwołała planowane występy w Las Vegas. Wcześniej mówiła o konieczności leczenia, a w maju Reuters informował, że potrzebowała zabiegu związanego z kamieniami nerkowymi.
Do problemów zdrowotnych artystki dołączyły bolesne doświadczenia osobiste. Parton straciła w marcu 2025 roku męża Carla Deana, z którym była związana przez niemal 60 lat. W lipcu tego roku zmarł także jej starszy brat Coy „Denver” Parton.
Jeszcze kilka dni przed śmiercią Parton mówiła o swoich planach i przekonywała, że chce nadal pracować. W ostatnim okresie życia przygotowywała kolejne projekty, w tym muzeum poświęcone swojemu życiu i twórczości w Nashville.
„The Guardian” zwraca uwagę, że przez lata pozostawała jedną z nielicznych artystek, które potrafiły łączyć sukces komercyjny z ogromną rozpoznawalnością i sympatią kolejnych pokoleń.