Również świat sztuki i jej odbiorców sprzyja Ukrainie w czasie jej obronnej wojny z Rosją.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, w przeszłości aktor i komik, po zwycięstwie w finale Eurowizji swoich rodaków napisał w sieci: "Odwagą imponujemy światu, nasza muzyka podbija Europę! W przyszłym roku Ukraina będzie gospodarzem Eurowizji! To po raz trzeci. I wierzę, że nie ostatni. Dołożymy wszelkich starań, aby gościć Eurowizję w ukraińskim Mariupolu. W wolnym, spokojnym i odbudowanym. Dziękuję za wygraną zespołowi Kalush Orchestra i wszystkim, którzy na nich głosowali".

Po występie ukraińscy artyści zaapelowali ze sceny o wsparcie dla Mariupola i Azowstalu: "Proszę, pomóżcie Azowstalowi, pomóżcie Mariupolowi".

Czytaj więcej

Ukraiński zespół Kalush Orchestra wygrywa Eurowizję. Apel o pomoc dla Mariupola

Ukraińcy byli od początku faworytem konkursu, nie tylko dlatego, że Europa wspiera ich w wojnie. Występ łączył folk, rap i break dance. To świetna fuzja tradycji i nowoczesności.

Zwycięzcy tegorocznej Eurowizji działają wspólnie od 2018 roku. Grupę pod nazwą Kalush założył raper Oleh Psiuk, a dołączył do niego tancerz Wład Kuroczka oraz Ihor Dydenczuk, który jednocześnie należy do grupy Go_A, znanej z Eurowizji 2021. Niedawno do trio dołączyli Tymofij Muzyczuk, Witalij Dużyk i Dżoni Diwnyj, tworząc projekt Kalush Orchestra. Muzycy skupiają się na łączeniu rapu z ukraińskim folkiem. Pierwotnie w ukraińskich preselekcjach do Eurowizji 2022 zajęli z utworem „Stefania” drugie miejsce. Reprezentantami kraju zostali jednak po dyskwalifikacji ich laureatki, Aliny Pash.

Muzycy Kalush Orchestra skupiają się na łączeniu rapu z ukraińskim folkiem

Piosenka powstała z myślą o matce lidera zespołu, ale, jak podkreślali muzycy w Turynie, teraz jest nieformalnym hymnem wszystkich ukraińskich matek, których dzieci są na froncie.

O zwycięstwie w Turynie decydowały zsumowane głosowania jurorów i telewidzów. Faworytem jurorów okazał się Sam Ryder z Wielkiej Brytanii. Zdobył 283 punkty. Druga była Cornelia Jakobs ze Szwecji (258), a trzecia – Chanel z Hiszpanii (231). Ukraina zajęła 4. miejsce z sumą 192 punktów.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

W czołowej dziesiątce po głosach jury były: Portugalia, Grecja, Włochy, Holandia, Australia i Azerbejdżan. Polska zdobyła 46 punkty, co plasowało Krystiana Ochmana, reprezentanta TVP z piosenką „River” na 14. miejscu. Generalnie to nie był dobry występ. Ochman jest świetny w wysokich rejestracjach, ma znakomite wokalizy, ale gdy śpiewa - wypada słabiej. Złe wrażenie robiła choreografia – tancerki przypominały wiedźmy z „Makbeta”, zaś ciemna tonacja świateł – przygnębiała, garnitur artysty odstawał oficjalnością od kolorowych kostiumów innych uczestników.

Ani jednego jurorskiego punktu nie miały Niemcy.

Z kolei widzowie nie przyznali ani jednego punktu Szwajcarii. Jednocyfrowe wyniki odnotowały Australia, Azerbejdżan, Belgia, Czechy, Niemcy i Francja. Polska zebrała 105 punktów, w tym 12 z Ukrainy, zajmując 9. miejsce. W pierwszej piątce televotingu były Wielka Brytania (183), Serbia (225), Hiszpania (228) i Mołdawia (239). Wygrała jednak Ukraina z bezprecedensowym wynikiem 439 punktów. Nasi sąsiedzi otrzymali aż 28 z 39 możliwych dwunastek. W Polsce zwycięzcom najwyższą liczbę punktów dali jurorzy i widzowie.

Ostatecznie Ukraina wygrała z Wielką Brytanią i Hiszpanią, a tuż za podium trafiła Szwecja. Czołowa dziesiątka zmieściła też Serbię, Włochy, Mołdawię, Grecją, Portugalię i Norwegię. Polska z sumą 151 punktów zajęła 12. Miejsce.

Wcześniejsze sukcesy Ukraińcy odnosili dzięki Rusłanie w 2004 r. i jej piosence "Wild Dances" oraz Jamalowi w 2016 r. i jego przebojowi "1944".

Koncert rozpoczął zespół Rockin'100 piosenką "Give Peace a Chance" z repertuaru Johna Lennona i The Plastic Ono Band.