Wejście na rynek „Wiedźmina 2" w wersji na komputery PC będzie prawdopodobnie najważniejszym wydarzeniem na polskim rynku elektronicznej rozrywki w tym roku. W dniu premiery do sklepów na całym świecie trafi 0,9 mln kopii „Wiedźmina 2" w wersji pudełkowej i kolejne 100 tys. w wersji elektronicznej.

Na razie produkt w przedsprzedaży kupiło 111 tys. fanów bohatera książek Andrzeja Sapkowskiego. – To bardzo dobry wynik, lepszy od zakładanego. Największe światowe hity rozchodzą się w przedsprzedaży w ilości 200 – 300 tys. egzemplarzy i dotyczy to tylko tytułów, które od razu ukazują się na trzech platformach, a „Wiedźmina 2" na razie wydajemy tylko w wersji na PC – mówi Adam Kiciński, prezes Optimusa. Gra w wersji na konsole Xbox 360 i PS3 może się ukazać w kolejnych kwartałach.

Firma nigdy nie publikowała prognoz dotyczących sprzedaży „Wiedźmina 2". Analitycy DM BZ WBK szacują, że w tym roku może ją kupić nieco ponad 2 mln graczy. Łączna sprzedaż ma sięgnąć 4,2 mln kopii. To będzie oznaczało, że „Wiedźmin 2" stanie się najpopularniejszą polską grą komputerową na świecie. – Liczby dotyczące sprzedaży gry w 2011 r. oraz prognozowanych wyników finansowych Optimusa na ten rok (przychody mają sięgnąć 197,8 mln zł, a zysk netto 55,2 mln zł – red.) są ambitne, ale całkowicie w naszym zasięgu – stwierdza Kiciński. Gra kosztowała 30 – 40 mln zł. „Wiedźmina" – pierwszą część sagi – kupiło do tej pory 1,7 mln klientów.

Prezes deklaruje, że „Wiedźmin" powstawał od początku z myślą, że będzie miał wiele części. – Jestem więc spokojny o to, że w przyszłości gracze otrzymają kolejne odcinki sagi – mówi. Nie zdradza, kiedy mogą one trafić na rynek.

Twierdzi, że spółka rozważa stworzenie drugiego tytułu, który będzie wypełniał lukę pomiędzy kolejnymi „Wiedźminami" i dodatkowo ustabilizuje wyniki spółki. – Zapewne zostaniemy w świecie gier RPG (fabularne gry, w których gracze wcielają się w fikcyjne postaci – red.), bo na nich się znamy najlepiej. Ponieważ budowa mocnych globalnych brandów jest, naszym zdaniem, najlepszym pomysłem na długofalowe zyski, to można założyć, że będzie to również wieloodcinkowa saga – uchyla rąbka tajemnicy.

Optimus nie chce się jednak za bardzo uzależniać od sukcesu własnych pojedynczych tytułów, dlatego zamierza położyć większy nacisk na sprzedaż gier innych producentów, czyli biznes, który był podstawowym źródłem przychodów firmy przed „Wiedźminem". – Wierzymy, że w krótkim czasie, być może już w tym roku, wrócimy do obrotów z najlepszych lat. Chcemy mieć z tej działalności 100 mln zł przychodów rocznie – zapowiada prezes. W 2010 r. było to 57 mln zł.

Podobnie ambitnie spółka podchodzi do wydawania filmów. – Jesteśmy mile zaskoczeni tym, jak dobrze się sprzedają filmy Disneya. To dla nas doskonała referencja, która skłania do szerszego wejścia w segment filmowy – wskazuje prezes Kiciński. Coraz ważniejszym źródłem przychodów ma też być sprzedaż gier w wersji elektronicznej, za co odpowiada serwis Gog.com. – Chcemy, żeby serwis w tym i przyszłym roku podwajał sprzedaż (w 2010 r. wyniosła ona 9,36 mln zł – red.). Wierzymy, że może być drugim, po Steam, który jest bezwzględnym liderem, największym na świecie dystrybutorem gier komputerowych w postaci elektronicznej – podsumowuje prezes.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora d.wolak@rp.pl