Charter, czwarty co do wielkości operator telewizji kablowej w USA złożył Time Warner Cable propozycję połączenia w poniedziałek. Rada nadzorcza tej ostatniej spółki odrzuciła ją jednak już po kilku godzinach uznając, że proponowana cena rażąco odbiega od rzeczywistej wartości TWC, który jest drugą co do wielkości spółką telewizji kablowej w USA.

Charter Communications chciał zapłacić 132,5 dolara za każdą akcję Time Warner Cable (co odpowiada w przybliżeniu obecnemu kursowi giełdowemu spółki), z czego wkład gotówkowy wynosiłby około 83 dolarów za udział. Resztę udziałowcy przejmowanej spółki mieliby otrzymać w akcjach Charter. Po transakcji akcjonariusze Time Warner mieliby kontrolować 45 proc. udziałów w połączonej spółce.

Prezes i dyrektor generalny Time Warner Cable Rob Marcus określił ofertę Charter jako trzecią już z rzędu próbę nabycia luksusowago towaru po cenie z ulicznej wyprzedaży. Jednocześnie określił własne warunki: 160 dolarów za akcję, z czego co najmniej 100 dolarów w gotówce. Warunki Charter były tym bardziej nie do przyjęcia, że kupujący wnosiłby do fuzji około 4 milionów konsumentów, a przejmowana spółka – aż 11 milionów.

Na rynku telewizji kablowej w USA może dojść jednak do interesujących zmian, bo przedstawiciele Time Warner Cable i Charter Communications spotkali się już w grudniu ubr. i rozmawiali o możliwości fuzji. Oprócz tego Time Warner Cable miał też w listopadzie sondować szanse połączenia z innym kablowym potentatem –Comcastem.

Po odrzuceniu ostatniej oferty, dyrektor Charter Tom Rutledge zapowiedział zwrócenie się bezpośrednio do akcjonariuszy Time Warner Cable, twierdząc, że zarząd nie działa w ich interesie. Rutledge spędził w sumie 23 lata swojej kariery w Time Warner i uważa, byłby w stanie poprowadzić lepiej połączone spółki od obecnego kierownictwa.

Tomasz Deptuła z Nowego Jorku