Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego obraz „Japonka” Józefa Pankiewicza ma szansę stać się najdroższym dziełem artysty.
  • Jakie tajemnice skrywają trzy wersje „Japonki” i czym wyróżnia się ta wystawiona na aukcji.
  • Na czym polega fenomen rzeźby „Bambini” Magdaleny Abakanowicz, która po raz kolejny może pobić swój światowy rekord cenowy.

Józef Pankiewicz, wybitny malarz przełomu XIX i XX wieku, namalował „Japonkę” w latach 1906–1908. Właściwie stworzył wtedy różniące się detalami trzy wersje obrazu, do którego pozowała mu żona Wanda w japońskim kimono. Są to bardzo osobiste portrety, powstałe po ślubie z kobietą, z którą łączyło go wieloletnie uczucie, a która wcześniej była żoną mecenasa Emila Waydla, więc nowy rozdział życia mogli zacząć dopiero po jej rozwodzie.

Nieznana i znana wersja „Japonki” Pankiewicza

„Japonka” jest arcydziełem polskiego japonizmu. Modelka nie ujawnia twarzy, natomiast intryguje niezwykłym strojem, gestem i otoczeniem. Losy trzech jej portretów były różne. Ten, który trafia na obecną aukcję, pochodzi z prywatnej kolekcji i od dwóch dekad nie był pokazywany publicznie. Ostatnio można było go oglądać na wystawie monograficznej Pankiewicza w Muzeum Narodowym w Warszawie w 2006 r. Teraz jest okazja, by zobaczyć go ponownie na przedaukcyjnej wystawie w Desa Unicum w Warszawie przy ul. Pięknej 1A, ogólnodostępnej do 18 czerwca.

Czytaj więcej

Pieśni wielorybów w Pawilonie Polskim na Biennale Sztuki w Wenecji

Druga wersja „Japonki” Józefa Pankiewicza znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie. Mimo że wydaje się podobna do tej, która trafia na obecną aukcję, nie jest identyczna. Na obrazie prezentowanym w Desa Unicum kobieta trzyma lusterko, jakby spoglądała w nie w momencie podejmowania trudnej życiowej decyzji. Tego rekwizytu brak w wersji z krakowskiego muzeum, za to tam widać przed nią tradycyjne japońskie koturny.

Na obu obrazach Wanda Pankiewiczowa stoi przed japońskim parawanem i ustawionym przed nim stolikiem z laki z dzbanem. Wszystkie te rekwizyty artysta wypożyczył z kolekcji słynnego kolekcjonera sztuki Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego. W starannie zaaranżowanej kompozycji w tle obu wersji umieścił inne obrazy.

Losy trzeciej wersji „Japonki” pozostają nieznane, znamy ją tylko z czarno-białej reprodukcji, przedstawiającej modelkę w tym samym stroju, przeglądającą się w lustrze zawieszonym na ścianie.

Czytaj więcej

Wielka gra z widzem. Władysław IV na Zamku w Warszawie

– Przez lata Pankiewicz był obecny w muzeach i historii sztuki jako jeden z najważniejszych polskich malarzy. Teraz rynek zaczyna coraz wyraźniej dopowiadać do tej pozycji własną skalę wartości. Wyniki ostatnich aukcji pokazują rosnące zainteresowanie jego twórczością, ale „Japonka” jest obiektem zupełnie innej klasy. To obraz, który może ustanowić nowy punkt odniesienia dla Pankiewicza na rynku – komentuje Agata Szkup, prezes Zarządu DESA Unicum.

„Bambini” Abakanowicz na aukcji w Polswiss Art

Natomiast 2 czerwca w Polswiss Art w Warszawie licytowana będzie kompozycja rzeźbiarska „Bambini” Magdaleny Abakanowicz, składająca się z 83 figur dziecięcych. Jej estymacja wynosi od 14 do 18 mln zł, więc może to być kolejne dzieło z rekordem aukcyjnym.

Warto przypomnieć, że w 2021 r. dzieło to na aukcji w Polswiss Art osiągnęło wylicytowaną cenę 11,3 mln zł (a wraz z opłatami aukcyjnymi 13,6 mln zł). Była to wówczas najdrożej sprzedana praca Magdaleny Abakanowicz na świecie i rekord ten do dzisiaj nie został pobity.

Magdalena Abakanowicz „Bambini”

Magdalena Abakanowicz „Bambini”

Foto: Materiały prasowe/Polswiss Art

Kompozycja betonowych figur powstała w latach 1998–1999, pierwotnie z przeznaczeniem dla ogrodów Palais-Royal  w Paryżu. Abakanowicz, podkreślając wagę tej pracy, włączała ją do najważniejszych swych wystaw, zaczynając od Paryża w 1999 r., poprzez Poznań, Bad Homburg, Madryt, Düsseldorf, Mediolan, Warszawę, Orońsko, Wrocław, Chianti i Timisoarę.

Ostatnio była publicznie prezentowana przed trzema laty na wystawie artystki w Muzeum Śląskim w Katowicach. „Bambini” to jedna z nielicznych prac Magdaleny Abakanowicz, w których przywołuje postaci nie dorosłych, a dzieci. Ale jak w innych jej dziełach, i w tym przypadku kluczowa jest refleksja nad kondycją współczesnego człowieka. Serie figur stojących, kroczących, siedzących, realizowanych początkowo w utwardzanej jucie, a później także w betonie (ten materiał pojawił się po raz pierwszy w jej twórczości w połowie lat 90. XX wieku), w brązie czy spawanej stali, należą do najbardziej rozpoznawalnych prac Abakanowicz.

Wszystkie tworzą jedną z najważniejszych opowieści o człowieku końca XX wieku w sztuce światowej.