Oryginalne wizerunki władców stworzone przez Matejkę, znajdujące się w zbiorach MNWr, są niezwykle rzadko pokazywane z powodów konserwatorskich. Obecna wystawa powstała z okazji trwającego Roku Matejki (ustanowionego w 185. rocznicę urodzin artysty i 130. rocznicę jego śmierci).
„Poczet królów polskich” obejmuje 44 czarno-białe rysunki, przedstawiające portrety królów, królowych oraz książąt polskich. To jeden z trzech największych skarbów narodowych wrocławskiego muzeum, obok Panoramy Racławickiej i cyklu „Warszawa” Artura Grottgera.
„Poczet królów polskich”. Historia i wyobraźnia
Matejko wykonał rysunki na zlecenie wiedeńskiego wydawnictwa Maurycego Perlesa do planowanego albumu o historii Polski. Zgodnie z umową rysunki miały pozostać w Wiedniu jako własność wydawcy. W 1916 roku zostały wykupione przez lwowskiego mecenasa i kolekcjonera sztuki Bolesława Orzechowicza, który w 1919 roku podarował swoje zbiory miastu Lwów. Okręgowa Galeria Obrazów we Lwowie w 1946 roku przekazała „Poczet królów polskich” Jana Matejki do Wrocławia.
Czytaj więcej
Miał znaleźć się na ścianie jednego z bloków na terenie Muranowa w Warszawie , ale jego mieszkańcy zaprotestowali, argumentując, że codzienne obcow...
Prace nad cyklem Matejko rozpoczął w lutym 1890 roku. Wizerunki powstawały w większości zgodnie z chronologią panowania władców. Matejko włożył ogromny wysiłek w studia relacji dotyczących panowania i charakteru władców, ich zalet i wad, a także historycznych szczegółów - ubiorów, uzbrojenia, klejnotów koronnych.
Artysta szukał także materiałów ikonograficznych, bo chciał, by jego portrety były jak najwierniejsze. Jako członek Towarzystwa Naukowego w Krakowie uczestniczył w konserwacji nagrobka Kazimierza Wielkiego na Wawelu, co pozwoliło mu wykonać szereg rysunków przedmiotów znalezionych we wnętrzu grobowca, a także czaszki samego króla. Dzięki temu w tym przypadku był w stanie zrekonstruować wygląd władcy. Nieraz jednak z braku materiałów źródłowych polegał na własnych.
Czytaj więcej
Wystawa Picassa w Muzeum Narodowym w Warszawie prezentuje 127 jego prac, przede wszystkim grafikę, ilustracje i ceramikę.
Stworzone przez niego portrety władców zawładnęły zbiorową wyobraźnią. Popularność zyskały dzięki licznym publikacjom. W XIX wieku były reprodukowane przy pomocy heliograwiury, szlachetnej technice druku wklęsłego druku wklęsłego z zastosowaniem fotografii. Po wytrawieniu płyty miedziorytniczej z naniesioną warstwą światłoczułą i naświetloną fotografią oryginału otrzymywano matrycę doskonale oddającą wszystkie szczegółu rysunku i pozwalającą uzyskać wysoki nakład. Odbitki z niej zachowywały wszystkie walory oryginału.
„Poczet królów polskich”. Charaktery i atrybuty
Portrety królów i dziś są często reprodukowane. Ilustrują szkolne podręczniki, książki – od historycznych do komiksów, zdobią monety i banknoty Narodowego Banku Polskiego.
W przedstawieniach władców ważne są atrybuty, w które artysta ich wyposażył.
Konrad Mazowiecki ma atrybuty wiążące się ze sprowadzonym przez niego w XIII wieku zakonem krzyżackim, jaki i z przyszłym zwycięstwem nad nim, czego znakiem jest jego XVI-wieczna zbroja, pochodząca z czasów, gdy ostatecznie pokonano państwo krzyżackie.
Dobrawa, żona Mieszka I oraz matka Bolesława Chrobrego, trzyma w rękach ewangeliarz i gromnicę, co odnosi się do jej udziału w chrystianizacji Polski. A Mieszko I w interpretacji mistrza ma rysy wschodnie, co nawiązuje do pogaństwa, które porzucił.
Bolesław Kędzierzawy, syn Bolesława Krzywoustego, ma kręcone – kędzierzawe – włosy, a w dłoniach trzyma model romańskiego kościoła, przypominający o fundacjach władcy.
Henryk Brodaty, książę śląski ukazany został z różańcem w dłoni.
Majestatyczna królowa Jadwiga dzierży berło, nawiązujące do berła rektorów Akademii Krakowskiej, a w jej twarzy odnaleźć można rysy żony malarza Teodory z czasów młodości.
Czytaj więcej
O początkach naszej ojczyzny w rzeczywistości wiemy bardzo niewiele. Obraz epoki pierwszych Piastów, wtłaczany nam na lekcjach historii w szkołach,...
Sposób przedstawienia władcy czasem wyraźnie zdradza, jak Matejko go oceniał. O ile Kazimierz Wielki jest dostojny i majestatyczny, o tyle Augusta III nie budzi szacunku. Władca ociężale rozpiera się na fotelu, a w ręce zamiast berła trzyma filiżankę. Historyczne komentarze były wobec niego zresztą też krytyczne: „ Za jego panowania nie odbył się ani jeden sejm, bezrząd ogarnął nawet sądownictwo. Kraj stał się „pustką”, przez którą bezkarnie maszerowały wojska pruskie i rosyjskie”.
Henryk Walezy z perłowymi kolczykami w uszach i kryzą na szyi to portret narcyza i zniewieściałego władcy, który uciekł z Polski do Francji po zaledwie pięciu miesiącach rządów.
Ostatni polski król Stanisław August Poniatowski sportretowany został jako postać tragiczna, W ręce trzyma reformatorską Konstytucję 3 maja, ale w tle widać napis: „Targowica”, nawiązanie do spisku magnackiego 1792 roku, symbolu zdrady.
Początkowo portrety "Pocztu" wraz z komentarzem ukazywały się w pojedynczych zeszytach, a później opublikowano wydanie luksusowe w ozdobnej okładce z napisem „Poczet królów polskich. Zbiór portretów historycznych.” Rysunki Jana Matejki. Tekstem objaśniającym zaopatrzył Stanisław Smolka i August Sokołowski, Wiedeń 1893.