Istotę tego, co stanowi „kwestia homerycka”, a więc pytanie, czy Homer w ogóle istniał, przybliża z pewnością biografia Szekspira i jego dorobek. Również dlatego, że Szekspir to geniusz, który korzystał z motywów i utworów już wcześniej istniejących, jakie doskonalił z wielkim poetyckim i dramaturgicznym talentem.
Jednocześnie nie ulega już wątpliwości, że część utworów napisał z innymi autorami, a są i tacy skrajni sceptycy, którzy uważają, że nie napisał ich wcale, będąc tylko aktorem, szefem teatralnej trupy i postacią–zasłoną dla innego autora bądź nawet grupy autorów. A choćby Edwarda de Vere, który miał publikować pod pseudonimem Szekspir. Tak uważał Zygmunt Freud, Orson Welles, a nie zmienia zdania Kenneth Branagh. Do pseudonimu „Szekspir" podłącza się również Francisa Bacona, a nawet królową Elżbietę I.
Homer jeszcze bardziej niż Szekspir
Mechanizm mistyfikowania postaci i ich biografii dobrze ilustruje wielki zeszłoroczny filmowy hit „Hamnet” w reżyserii Chloé Zhao, który większość publiczności przyjmuje jako faktyczną biografię autora „Hamleta”, co – gdy patrzeć na film z tej perspektywy – jest gigantycznym nadużyciem. Kto chce poznać bliższą prawdy historię Szekspira powinien sięgnąć po od lat obecną w Polsce książkę „Shakespeare. Stwarzanie świata” Stephena Greenblatta, wznowioną w tym roku przez Znak. No, ale kto by w naszych czasach miał to na czas i ochotę, co piszę, mam nadzieję, z przesadzoną ironią.
Czytaj więcej
Elon Musk rzuca wyzwanie Christopherowi Nolanowi. Oburzony decyzjami obsadowymi w nowym filmie reżysera miliarder ogłosił, że sztuczna inteligencja...
Ale jeśli współcześni oglądają film o Szekspirze, czyli największym poecie nowożytności, żyjącym ledwie pół tysiąca lat temu, i nic lub prawie nic o nim nie wiedzą, choć pomimo luk w biografii sporo jednak wiadomo – to co można wiedzieć o Homerze i jego dziełach, gdy, jeśli to prawda, przyszedł na świat w VIII wieku przed naszą erą, zaś jego poematy od tego czasu – jeśli były faktycznie jego – po wielokroć przepisywano, redagowano i drukowano.
Nic dziwnego, że Homerowi przypisywano często pochodzenie boskie i stosownie do tej okoliczności czczono, a jednocześnie byli tacy, a wśród naukowców jest ich najwięcej, którzy uważają, że w ogóle nie istniał. A jeżeli żył, to tylko część „Iliady” i „Odysei” można uznać za jego dzieło, bo być może udoskonalał przekazy wcześniejszych poetów. Lub to, co przetrwało do dziś pod jego imieniem – było potem udoskonalane i rozwijane, przetwarzane. Warto dodać, co powtarzają niektórzy uczeni: imię „Homer” było powszechnie używane w odniesieniu do niewidomych mężczyzn, którzy wędrowali po wsiach, recytując poezję epicką.
Homer i jego żywot Pseudo-Herodota
Jednym z powodów nieporozumień związanych z Homerem jest to, że dysponujemy „Żywotem Homera”, a nawet jest on przypisywany słynnemu dziejopisowi z V wieku przed naszą erą, czyli Herodotowi. Właśnie z niego czerpano przez wieki „bezwzględnie pewną” wiedzę o autorze „Odysei”. Rzecz w tym, że od dawna „Żywot Homera” przypisywany jest autorowi opisywanemu jako Pseudo-Herodot. Herodot autorem więc nie był, tylko ktoś pod niego się podszywający albo wręcz z niego kpiący. Najbardziej sceptyczna interpretacja głosi bowiem, że „biografia Homera” została napisana długo po śmierci Herodota, być może w III lub IV wieku n.e., kiedy niezwykle popularne były pastisze literackie. Dla ówczesnych odbiorców były wyrafinowaną zabawą dla erudytów, ci zaś, którzy nic nie wiedzieli lub nie mogli dysponować wiedzą źródłową – odbierali je serio jako wiarygodne źródła historyczne.
Czytaj więcej
264,1 mln dol. w pierwszy weekend. Po następnych dwóch dniach liczba ta wzrosła do około 300 mln. Tyle zostawili już widzowie w kasach kin kupując...
Z takim więc jedynie zastrzeżeniem można powtórzyć za Pseudo-Herodotem, że Homer był nieślubnym synem Kreteidy z Argos i jego podopiecznej, córki Melanoposa z Kyme w Eolis (Azja Mniejsza). Miał się urodzić w sąsiedniej Smyrnie. Wyruszył ze swoim nauczycielem w podróż do Itaki, gdzie zatrzymał się u pewnego Mentora, a później umieścił go jako postać w „Odysei” w podziękowaniu dla gospodarza. Homer, cierpiący już wtedy na chorobę oczu, oślepł w drodze powrotnej w Kolofonie. Następnie zaś zajął się poezją, aby zarobić na życie.
Niejaki Testorides miał mu zaoferować wyżywienie i nocleg w zamian za prawo do spisania poezji. Homer nie miał innego wyboru, jak przyjąć tę propozycję i wyrecytował Testoridesowi „Iliadę” i „Odyseję”. Testorides zaś przeniósł się później na Chios, gdzie wykonywał poematy Homera, jakby były jego własnymi dziełami, a dzięki temu zyskał sławę.
Gdy Homer się o tym dowiedział, również wyprawił się na Chios, gdzie miał stworzyć swoje utwory dla dzieci, w tym „Bitwę żab z myszami”. Zmarł na wyspie Ios w trakcie podróży do Aten.
Homer, czyli ślepy bard
Warto dodać, iż fakt, że Homer miał być niewidomy ma potwierdzać jedno z wielu znaczeń jego imienia, a także umieszczenie rzekomego alter ego, czyli niewidomego barda, w „Odysei”. Trzeba pamiętać, że nie tylko Spartanie byli okrutni: bardów oślepiano, uważano bowiem, że ślepota stymuluje pamięć, zaś poezję przekazywano ustnie, czyli recytowano, wielu utworów przez dekady nie zapisując. Mogły ulegać zmianom? Musiały!
Niezaprzeczalny jest fakt, że „Iliada” i „Odyseja” okazały się najbardziej wpływowymi poematami nie tylko dla poetów starożytnych, ale także dla późniejszych poetów epickich literatury zachodniej. Porównań homeryckich, czyli rozbudowanych, użył w „Panu Tadeuszu” nasz Adam Mickiewicz.
Czytaj więcej
Widzowie „Odysei” Christophera Nolana zobaczą na ekranie replikę statku wikingów jako okręt, którym podróżuje główny bohater. Imponujący, 35-metrow...
Najwcześniejsze zachowane komentarze na temat Homera odnoszą się do niego jako krytyka bogów, co poeta Ksenofanes z Kolofonu potępił jako niemoralne. Bez względu na to dzieła ukształtowały grecką kulturę i edukację – były ważnymi lekturami zarówno w czasach helleńskich, jak i hellenistycznych. Filozof Platon (ok. 427–347 p.n.e.) nazywał Homera tym, który „wykształcił Grecję”.
Stosunkowo wcześnie uważano, że poematy homeryckie zostały zebrane i uporządkowane w Atenach pod koniec VI wieku p.n.e. na prośbę tyrana Pizystrata (zm. 528/527 p.n.e.). Tę wersję propagował m.in. rzymski pisarz i polityk z I wieku p.n.e., Cyceron.
Pewne jest, że od około 150 r. p.n.e. zapisy poematów homeryckich znalezione we fragmentach papirusów wykazują wobec siebie znacznie mniej różnic, co potwierdza, że obowiązująca wersja tekstu się stabilizuje. Zaś po utworzeniu Biblioteki Aleksandryjskiej w III w. p.n.e. badacze homeryccy, tacy jak Zenodot z Efezu, Arystofanes z Bizancjum, a zwłaszcza Arystarch z Samotraki, przyczynili się do ustalenia kanonicznego tekstu.
„Odyseja" i pierwsze nowożytne wydanie
W czasach nowożytnych przełom nastąpił w 1488 r., gdy we Florencji poematy Homera opublikował grecki uczony Demetrios Chalkokondyles. A jednak w okresie renesansu częściej niż Homer czytany był Wergiliusz.
W 1664 r., sprzeciwiając się powszechnemu uznaniu Homera za uosobienie mądrości, François Hédelin, opat d'Aubignac, ale też pisarz i teoretyk teatru, w miażdżący sposób zaatakował poematy Homera, argumentując, że są niespójne, niemoralne, pozbawione smaku i stylu, zaś Homer nigdy nie istniał, gdy jego rzekome poematy zostały pospiesznie sklecone przez niekompetentnych „redaktorów” z niepowiązanych ze sobą pieśni ustnych.
Pięćdziesiąt lat później angielski uczony Richard Bentley doszedł do wniosku, że Homer istniał, ale był mało znanym, prehistorycznym poetą, którego utwory mają niewiele wspólnego z „Iliadą” i „Odyseją”. Przekazy z pokolenia na pokolenie w luźny sposób zostały zebrane w formę poematu epickiego dopiero w czasach Pizystrata.
Z kolei Giambattista Vico w traktacie filologicznym „Nowa nauka” (1744) doszedł do wniosku, że Homer jest zlepkiem wielu autorów: „ideą lub mityczną postacią Greków”.
Kolejną ważną opinię sformułował Friedrich August Wolf w swojej „Prolegomena ad Homerum”, opublikowanej w 1795 r.. Stwierdził, że większość materiału, który później włączono do „Iliady” i „Odysei”, została pierwotnie skomponowana w X wieku p.n.e. w formie krótkich, oddzielnych pieśni, które dopiero w VI wieku p.n.e. zostały złożone w prototypowe wersje „Iliady” i „Odysei” przez innych autorów.
Czytaj więcej
Lupita Nyong’o jako Helena Trojańska w nowej „Odysei” Christophera Nolana wywołała w sieci niemałą burzę. Decyzję cenionego reżysera ostro skomento...
Homer i polskie tłumaczenia
Z dzisiejszej perspektywy trzeba wyodrębnić dwie szkoły w podejściu do postaci Homera: zwolennicy „teorii świeckiej” utrzymują, że homeryckie poematy zostały złożone z dużej liczby krótkich, niezależnych pieśni, zaś zwolennicy „teorii jądra” utrzymują, że Homer pierwotnie skomponował krótsze wersje utworów, jakie późniejsi poeci rozszerzyli i poprawili.
Dowody używane przez obie szkoły są m.in. takie, że we wcześniejszych wersjach „Iliady” Ajas (Ajaks) odgrywał bardziej znaczącą rolę, zaś poselstwo achajskie do Achillesa składało się z innych postaci. W „Odysei” Telemach szukał wieści o ojcu nie u Menelaosa w Sparcie, lecz u Idomeneusza na Krecie.
W poematach bohaterowie używają broni z brązu, charakterystycznej dla epoki brązu, w której osadzone są poematy, jednak ci sami bohaterowie są kremowani (praktyka epoki żelaza), a nie chowani (jak w epoce brązu).
Czytaj więcej
Hollywood szykuje jedną z największych premier roku, ale tuż przed wejściem „Odysei” Christophera Nolana do kin pojawił się nieoczekiwany konkurent...
Analitycy zwracają uwagę, że w niektórych częściach poematów homeryckich bohaterowie są opisani jako niosący duże tarcze, podobne do tych używanych przez wojowników w okresie mykeńskim, ale w innych miejscach są opisani jako niosący mniejsze tarcze, które były powszechnie używane, gdy poematy były pisane we wczesnej epoce żelaza.
Dla polskich czytelników istotne jest, że zanim wybiorą się na film Nolana, mogą przeczytać „Odyseję” w wielu przekładach. Pierwszego dokonał Jacek Idzi Przybylski (1815). Do najsłynniejszych należą ekspresjonistyczny Józefa Wittlina z 1924 r. i prozą Jana Parandowskiego z 1953 r. Ale również ostatnie lata przyniosły nowe przekłady. W 2020 r. dokonał go Robert Roman Chodkowski, filolog klasyczny KUL, zaś dwa lata dla PiW – Antoni Libera. We wstępie Antoni Libera zadaje pytanie, czemu „Odyseja” nie istnieje w formie czystego heksametru polskiego, który został ukształtowany przez Adama Mickiewicza. Pisarz i tłumacz potraktował to jako wyraźny wzór do naśladowania. Właśnie dlatego podjął próbę tłumaczenia „Odysei” na język współczesny, bez archaizowania i stylizacji na antyk.
Najnowszego przekładu dokonała dr Anna Maciejewska. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Homini dosłownie tydzień temu. Wydawca zachęca: „wydaniu towarzyszy obszerny wstęp Tomasza Mojsika oraz eseje Aleksandry Klęczar, Marka Węcowskiego, Michała Baranowskiego oraz Magdaleny Goliczewskiej, które pomogą w lepszym zrozumieniu dzieła, przybliżając jego świat i wskazując ciekawe – także zupełnie współczesne – nawiązania i konteksty interpretacyjne".
Dodajmy, że Tomasz Mojsik to także autor „Odyseusza. Biografii nieautoryzowanej", opublikowanej przez Homini w zeszłym roku.