Reklama

Poezja Wisławy Szymborskiej

Ćwierć wieku temu wydawało się nam, że jesteśmy poetycką  potęgą. Z chwilą śmierci Wisławy Szymborskiej (1 lutego 2012 roku)  to już bezpowrotna – jak się zdaje – przeszłość
Wisława Szymborska w 2009 roku

Wisława Szymborska w 2009 roku

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Tekst z archiwum tygodnika "Uważam Rze"

Które z jej wierszy naprawdę zakotwiczyły się w ludzkiej pamięci? Chyba dwa: „Nic dwa razy się nie zdarza” – nie oszukujmy się, głównie za sprawą pięknie go wyśpiewującej Łucji Prus (po latach znów zaśpiewała go, niestety bez odrobiny wdzięku, Kora) – i „Kot w pustym mieszkaniu” napisany po śmierci pisarza Kornela Filipowicza, z którym związana była od 1967 r.

Zacytujmy:

Umrzeć – tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu niezmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nieprzesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama