Roman Starzyński,
Cztery lata wojny
w służbie Komendanta
,
Erica
Z westchnieniem ulgi minęliśmy to pole śmierci. Pierwszy raz widzieliśmy tyle trupów, setki, tysiące może, w polu widzenia". To tylko drobny fragment rewelacyjnej książki – wspomnień Romana Starzyńskiego z czteroletniej służby w legionach Piłsudskiego.
Z krwawych walk, ale i sielskich postojów, z przeżyć związanych z nadziejami na wywalczenie niepodległości, ale i spraw zupełnie przyziemnych, takich jak wodnistość rosołu, przetarcie butów czy jakość dróg. Ta książka to rzecz o patriotyzmie pod ostrzałem – o jego ludzkiej twarzy, w której więcej strachu i wątpliwości niż patosu.
—wl
Korespondencja Gustawa Herlinga-Grudzińskiego z Józefem „Żukiem” Opalskim „Zamieszkałbym w Krakowie…” ma charakt...
Nie dostał literackiego Nobla, ale to pewne, że był jednym z najwybitniejszych współczesnych pisarzy. Biografia...
Platon padł ofiarą wojen kulturowych na kampusach – donosi dziennik „Washington Post”, sygnalizując, że Texas A&...
Książka musi kosztować, bo to dobro kultury, nad którym pracuje wiele osób, zaś autorka czy autor często nawet k...