Reklama
Rozwiń
Reklama

Amerykanin w Berlinie

Nagorny był amerykańskim korespondentem w Niemczech i wczuł się w tę rolę tak dobrze, że bohaterami swojej książki uczynił właśnie Amerykanów pomieszkujących jakiś czas na zachód od Odry.

Publikacja: 02.12.2012 15:00

Amerykanin w Berlinie

Foto: Uważam Rze

Andrew Nagorski


Hitlerland. Jak naziści zdobywali władzę


Reklama
Reklama

Rebis

Tyle że „jakiś czas" oznacza w tym przypadku czas bardzo konkretny. Ten mianowicie, kiedy do władzy dochodził Hitler. Tę historię znają wszyscy, wychodzi o niej zresztą pewnie z tuzin książek tygodniowo. Rzecz w tym, że przyjmując optykę cudzoziemca, Nagorny przedstawia całą sytuację nie od strony biednego Niemca, któremu uderzyły do głowy hasła zemsty i panteistyczna ideologia siły, lecz Amerykanina wychowanego w kulcie demokratycznej swobody. Ich też mogło to porwać i to przeraża tu najbardziej.

—wl

Literatura
Gustaw Herling-Grudziński krytycznie o Mrożku, Wajdzie i Wałęsie
Literatura
Czego nie chciał opowiedzieć Milan Kundera
Literatura
Platon, Hemingway i Szekspir wyrzucani z listy lektur w USA
Literatura
Sonia Draga: Bez księgarń zubożejemy wszyscy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama