Dla fanów pisarza to znakomita wiadomość. Haruki Murakami cieszy się ogromną popularnością na świecie, w Japonii każda jego nowa powieść staje się w szybkim czasie bestsellerem, w Polsce także szybko polubiono Japończyka.
Przed serią publikacji wydawnictwa Muza Murakamiego można było czytać u nas jedynie dzięki nielicznym publikacjom (jeżeli dobrze pamiętam dwóm) wydawnictwa Wilga. W międzyczasie Haruki pisał i pisał, a ostatnio do swoich aktywności dodał także bieganie. O bieganiu także zaczął pisać. Z czasem jego książki są coraz bardziej smutne i niosą w sobie ładunek nostalgii, której już nie da się zatrzymać. Można w nich wyczuć klimat japońskiego społeczeństwa, które się starzeje, rozpamiętuje przeszłość i stara się odnaleźć w nowych dekadach życia.
Ogromna popularność
Murakami potrafi sprzedać milion egzemplarzy nowej powieści w tydzień. Taki wynik osiągnęła w zaledwie siedem dni w Japonii wydana w połowie kwietnia ubiegłego roku ostatnia książka „Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa". Większość najbardziej znanych tytułów pisarza przekroczyła poziom miliona sprzedanych egzemplarzy, na czele listy znajduje się najpopularniejsze „Norwegian Wood", które rozeszło się w ponad 11 mln.
Na japońskim rynku to znakomite wyniki, ponieważ w ostatnich latach nawet ta znakomicie rozwinięta społeczność czytelniczo-wydawnicza przechodzi lekki kryzys. Japończycy zawsze czytali dużo i wszędzie, spędzając długie godziny podczas dojazdów pomiędzy domem a pracą, ale na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy tylko jedna książka znalazła ponad milion odbiorców. Była to „Kiku chikara" („Potęga słuchania") napisana przez dziennikarkę i osobowość telewizyjną, Sawako Agawę.
„Bezbarwny Tsukuru Tazaki" Murakamiego osiągnął tak znakomity wynik także przy bardzo niewielkiej ingerencji marketingowej wydawnictwa Bungeishunju. Kierownictwo firmy twierdziło, że nie chciało uprzedzać fanów co do zawartości powieści i że wzorowało swoją taktykę na działaniach innego wydawcy, Shinchosha Publishing, który odpowiadał za wcześniejszą książkę Harukiego „1Q84".
Nowa strona
Rok temu fani pisarza mogli snuć domysły odnośnie zawartości nowych utworów, obecnie z Murakamim będzie można skontaktować się bezpośrednio. Dziś rusza bowiem strona internetowa, zatytułowana „Murakami san no tokoro", czyli „Miejsce pana Murakamiego". Pod adresem: http://www.shinchosha.co.jp/murakamisannotokoro/ otwiera się jednak domena o innej nazwie: http://www.welluneednt.com/. Internautów wita grafika podpisana nazwiskiem Masaru Fujimoto przedstawiająca pisarza w towarzystwie bohaterów znanych z trylogii o Szczurze i Owcy. Obok rysunkowych postaci napis „Czekamy na pytania i żeby doradzić".
Pod obrazkiem japoński komunikat zachęca wszystkich chętnych do zadania pisarzowi pytań. Pierwszy wpis na stronie pochodzi od samego Harukiego i jest to zdjęcie dwóch figurek baseballistów na tle winylowych płyt Larsa Gullina i Charliego Parkera.
Według zasad opublikowanych na stronie internetowy projekt potrwa do końca marca 2015 roku, pytania do pisarza będą zbierane przez drugą połowę stycznia począwszy od dzisiaj. Można zadawać pytania wedle uznania, Murakami podał fanom kilka sugestii. Można na przykład pytać o ulubione przez niego koty, o wrażenia z miejsc, które lubi bądź nie, opisywać własne historie albo dopytywać się o jego ulubioną drużynę baseballową, Yakult Swallows. Witryną zajmuje się wydawca, firma Shinchosha.
To nie jedyny przykład, gdy popularny pisarz sięga po komunikację z czytelnikami przy pomocy internetu. Stephen King, autor popularnych powieści grozy, odpowiadał na pytania internautów w serwisie Reddit, a Susan Orlean, amerykańska dziennikarska pisząca dla znanych tytułów, udzielała lekcji pisania online.