Dotychczas aktorów grających Jamesa Bonda było już sześciu. Wśród nich znajdziemy nazwiska najbardziej męskich aktorów na świecie. W agenta 007 wcielili się Sean Connery, George Lazenby, Roger Moore, Timothy Dalton, Pierce Brosnan oraz Daniel Craig.

Największa grupa respondentów, bo 30 proc., uważa, że to Roger Moore najlepiej wcielił się w rolę Jamesa Bonda. Moore z wdziękiem i dystansem zagrał Bonda aż siedem razy, po raz pierwszy w „Żyj i pozwól umrzeć”, po raz ostatni w „Zabójczym widoku”.

- Roger był zdecydowanie najlepszym odtwórcą roli agenta 007 – wspomina w rozmowie z serwisem rp.pl Tanya Roberts, dziewczyna Bonda z filmu „Zabójczy widok”.

Co czwarty ankietowany wskazał jednak Seana Connery’ego, który grał także główną rolę w pierwszym filmie z agentem 007, czyli "Doktor No".

Co piąty respondent za najlepszego odtwórcę roli Bonda uznał Pierce’a Brosnana.

Ostatniego Bonda, czyli Daniela Craiga, wskazało 16 proc. ankietowanych. Daniel Craig niedawno zgodził się zagrać w dwóch kolejnych filmach o przygodach agenta 007.

Jedynie 5 proc. respondentów uznało za najlepszego George’a Lazenby a 4 proc. - Timothy’ego Daltona.

- Wśród kobiet większy odsetek wskazywał na Daniela Craiga (18 proc. vs 14 proc. mężczyzn), mężczyźni częściej za to doceniali rolę Pierce’a Brosnana (22 proc. vs 19 proc.) oraz Seana Connery’ego (28 proc. vs 23 proc.). Wraz ze wzrostem wieku rośnie dwukrotnie odsetek wybierający ostatniego z tych aktorów, z 15 proc. do 30 proc. wśród osób powyżej 50. roku życia. Młodzi częściej za to wskazują  na rolę wykreowaną przez Daniela Craiga (26 proc. vs 11 proc.). Wśród młodszych popularniejszy jest też Pierce Brosnan (24 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

I dodaje, że częściej Rogera Moore’a jako najlepszego Bonda wskazywały osoby o wykształceniu zasadniczym zawodowym (39 proc.), o dochodzie poniżej 1000 zł (32 proc.) oraz mieszkańcy wsi (32 proc.).