Laurence des Cars, zarządzającą Muzeum d’Orsay do 2017 r., od 1 września przeniesie się na drugi brzeg Sekwany do Luwru, gdzie obejmie dyrekcją jako pierwsza kobieta w historii największego muzeum na świecie, które działa od 1793 roku. 

Prezydent Emmanuel Macron długo wahał się, zanim ostatecznie podjął decyzję nawiązania do polityki muzealnej Henri Loyretta, słynnego dyrektora Luwru, który osiem lat temu przeszedł na emeryturę. To on przyjął des Cars do pracy, kiedy była świeżo upieczoną absolwentką Szkoły Dziedzictwa Narodowego, elitarnej uczelni kształcącej przyszłych kuratorów i konserwatorów muzealnych. Rozwijała się pod jego bacznym okiem, powoli zajmując coraz bardziej odpowiedzialne stanowiska. W latach 2007-2013 była nawet dyrektorem naukowym Agence France Muséums i pilotowała projekt otwarcia muzeum Luwr Abu Dhabi.

Zyskała w tym czasie opinię osoby kontrowersyjnej, zbyt otwarcie negocjującej z przedstawicielami świata arabskiego.
Ta duża bezpośredniość – po powrocie do pracy w Muzeum d’Orsay - okazała się dużą zaletą. Udało jej się pokerowe zagranie: anonimowy dobroczyńca zasilił budżet muzeum darowizną 20 milionów euro tuż przed kryzysem spowodowanym pandemią.
Była komisarzem kilku wystaw, które przyciągnęły do muzeum tłumy i zaproponowały nowatorską wizję sztuki. Do najbardziej znanych należą  „Czarny model” uwalniająca sztukę francuską z piętna kolonializmu i „Zaatakować słońce. Hommage dla Markiza de Sade”. Udało jej się dokonać rzeczy, wydawałoby się, niemożliwej: usytuowane na Manhattanie Houston Museum of Art wypożyczyło „American gothic” Grand Wooda – amerykański odpowiednik Mona Lizy – na paryską wystawę malarstwa amerykańskiego w Muzeum Oranżerii w 2016 roku. 

Jest otwarta na restytucję dzieł sztuki. Za jej kadencji rodzina austriackiej kolekcjonerki Nory Stiasny zamordowanej przez nazistów, odzyskała obraz „Róże pod drzewami” Gustava Klimta zarekwirowany w sierpniu 1938 roku. Deklaracja Laurence des Cars brzmiała: „duże muzeum ma obowiązek patrzenia wprost na historię, włącznie ze spoglądaniem wstecz na historię własnej instytucji”. Jej nominacja na dyrektora Luwru przyspieszy najprawdopodobniej proces restytucji.

Jedną z najważniejszych zapowiedzi Laurence des Cars jest stworzenie dziewiątego departamentu w Luwrze, poświęconego sztuce chrześcijan Wschodu oraz świata słowiańskiego. Zmusi to muzeum do gruntownych zmian ekspozycyjnych. Świeżo mianowana dyrektorka zapowiada również powrót wystaw sztuki współczesnej.

Z kolei deklaracja  przedłużenie godzin otwarcia muzeum w celu przyciągnięcia młodszej publiczności spotyka się z niechęcia związków zawodowych.

Urodzona w czerwcu 1966 roku Laurence des Cars obejmie stanowisko dyrektora naczelnego Luwru 1 września jest wielbicielką Davida Bowie. Wywodzi się z jednej najstarszych rodzin szlacheckich we Francji, której rodowód sięga końca XIII wieku. Jej dziadek, hrabia Guy des Cars, był popularnym pisarzem, zaś ojciec Jean des Cars jest dziennikarzem, współpracownikiem „Paris Match”, „Le Figaro”, autorem licznych książek poświęconych historii słynnych rodzin arystokracji europejskiej.