Reklama

Artur Ruciński na jedynym występie w Poznaniu

Niemal prosto po debiucie w Metropolitan Opera Artur Ruciński przyjedzie do Teatru Wielkiego w Poznaniu. To będzie jedyny w tym roku występ artysty w Polsce.

Aktualizacja: 09.02.2016 06:27 Publikacja: 09.02.2016 06:00

Foto: ROL

Od czasu słynnego, nagłego zastępstwa za Placida Domingo w 2014 roku na festiwalu w Salzburgu w przedstawieniach „Trubadura" kariera polskiego śpiewaka nabrała niewątpliwie przyspieszenia. Obecny debiut Artura Rucińskiego w nowojorskiej Metropolitan nie jest jednak tego efektem, został zaplanowany wcześniej. Polak pojawi się po raz pierwszy na tej scenie 19 lutego w roli konsula Sharplessa we wznowieniu głośnej inscenizacji „Madame Butterfly" przygotowanej przez Anthony'ego Minghellę.

Między tymi dwoma seriami spektakli było wiele interesujących wydarzeń w artystycznym życiu Artura Rucińskiego. Jeszcze w 2014 roku po brawurowym pojawieniu się w Salzburgu miał okazję spotkać z Placido Domingo – nie jako jego zastępca, ale partner. Zdarzyło się to w mediolańskiej La Scali, gdzie zaśpiewali dwie główne barytonowe partie w operze Verdiego „Simon Boccanegra".

Rok 2015 przyniósł Polakowi m. in. kolejną serię przedstawień w La Scali, tym razem w partii toreadora Escamilia w „Carmen" i ponowne spektakle „Trubadura" na festiwalu w Salzburgu. Szczególnie prestiżowe były dwa wydarzenia. Pierwszy to debiut w paryskiej Opera Bastille, gdzie zaprezentował się – również z sukcesem – jako tytułowy bohater w „Don Giovannim" Mozarta wyreżyserowanym przez wybitnego twórcę filmowego, Michaela Hanekego. Wydarzenie drugie to uroczyste koncerty Bożonarodzeniowe w Wiedniu, w których zaśpiewał m. in. obok Piotra Beczały.

Tegoroczny styczeń wprowadził nieco zamieszania w kalendarz Artura Rucińskiego, ponieważ zgodził się na kolejne, nagłe zastępstwo. W londyńskiej Covent Garden przejął rolę Eugeniusza Oniegina w operze Czajkowskiego od zmagającego się z chorobą słynnego barytona Dmitrija Chworostowskiego. Brytyjska publiczność poznała już jednak Polaka wcześniej z występów w „Traviacie", teraz zaś czeka na zapowiadaną na koniec sezonu premierę „Łucję z Lammermooru" z jego udziałem oraz Aleksandrą Kurzak w roli tytułowej.

Rzadkie chwile obecności w kraju poświęca zaś nie tylko na odpoczynek. W grudniu na przykład wziął udział w nagraniu z zespołami Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Jacka Kaspszyka „Stabat Mater" Karola Szymanowskiego. Płytę wyda Warner Classics. Teraz przyjął zaś zaproszenie Teatru Wielkiego w Poznaniu, gdzie 3 kwietnia będzie bohaterem galowego koncertu. Artur Ruciński zaprezentuje się w Poznaniu we fragmentach z „Carmen", „Trubadura" czy „Traviaty", w której będzie partnerować mu Małgorzata Olejniczak-Worobiej. Będzie też również piękna pieśń do gwiazd z „Tannhäusera" Richarda Wagnera. Orkiestrę Teatru Wielkiego poprowadzi Gabriel Chmura.

Reklama
Reklama
Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama