Ciało piosenkarza znaleziono w jego domu w Paisley Park w Minnesocie. Na razie nie wiadomo, co się wydarzyło. Okoliczności bada policja.

Reklama
Reklama

Tydzień temu Prince trafił do szpitala.  Z powodu nagłych problemów ze zdrowiem muzyka, samolot musiał awaryjnie lądować w Illinois. Według informacji holenderskiego Telegraaf, manager piosenkarza podawał wówczas, że muzyk miał grypę i musiał przejść cykl badań. Ponieważ Prince czuł się dobrze, po kilku godzinach został jednak wypisany do domu.

Na wieść o śmierci Prince'a zareagowało środowisko muzyczne. Justin Timberlake napisał na swoim profilu na Twitterze, że jest oszołomiony i to nie może być prawda. Dodał, że nic nie może się równać z Princem.

Madonna napisała na Twitterze, że Prince był wizjonerem, który zmienił świat.

Prince urodził się w 1958 w Minneapolis, w stanie Minnesota. Gwiazdą światowego formatu stał się w latach 80. Podczas całej swojej kariery sprzedał ponad 100 milionów płyt.

Prince uważany jest za jedną z najbardziej pracowitych osób we współczesnym przemyśle rozrywkowym. Muzyk nagrał ponad 30 albumów studyjnych. Do jego najbardziej znanych krążków można zaliczyć m.in. "Purple Rain" z 1984 roku czy "Sign O' the Times" z 1987.