Mama mrówkojad o imieniu Yuri do stołecznego zoo przyjechała z ogrodu zoologicznego z Dortmundu, tata Lutz - ze Stuttgartu. Jak zaznaczają pracownicy zoo, para od razu przypadła sobie do gustu.

Pierwsze dziecko z ich związku przyszło na świat w 2008 roku. Był to samiec. W drugim przychówku też był chłopiec, kolejnym potomkiem była dziewczynka. Ta na początku lutego opuści warszawskie zoo i pojedzie do ogrodu w Anglii.

Jakiej płci jest najnowsze dziecko pary mrówkojadów, wiadomo będzie mniej więcej za miesiąc. Wstępne oględziny wskazują na  samiczkę, ale pewności nie ma.

Tato jeszcze nie widział latorośli i na razie nie zobaczy, ze względów bezpieczeństwa.

- Wolimy dmuchać na zimne. Samiec mógłby zaatakować maleństwo – mówi Maria Krakowiak z warszawskiego zoo.

Mały mrówkojad z francuskiego zoo w Amneville - obejrzyj zdjęcia